Potifara
Patryk Tołkaczewski alias Gleba już od wczoraj grzeje temat, że rzekomo Natan Marcoń płakał, przepraszał i się przed kimś kajał. Ubiera to tak w słowa, jakby dziecko INDYGO zostało przyciśnięte do ściany i nie zostawiono mu ultimatum. Toruński myśliciel i przykładny obywatel ma na myśli sytuację, w której Marcoń po prostu przeprosił osoby od Patryka Bandurskiego za to, co powiedział przy okazji poniedziałkowej konferencji. No, chyba że pan Gleba wie, kto 20-latkowi
- maeeeeeii
- JacksonDaniels
- CzatownikzCzatowni
- Czappyn
- PomidorXD
- +55 innych






















