Przeraża mnie #logikarozowychpaskow . W pracy zasłyszałam debatę dotyczącą prezentów na walentynki, poniżej część "pomysłów":
- kupię mu czekoladę i niech się odpierdzieli
- codziennie ma obiad i posprzątane i jeszcze mam mu coś kupić?
- ja mojemu od lat nic nie kupuję
I tak całkiem szczerze - ja wiem, że nie chodzi o prezenty. Ale jaki jest krzyk i trzask pękającej dupy takiej księżniczki jak nic nie dostanie na walentynki, albo
- kupię mu czekoladę i niech się odpierdzieli
- codziennie ma obiad i posprzątane i jeszcze mam mu coś kupić?
- ja mojemu od lat nic nie kupuję
I tak całkiem szczerze - ja wiem, że nie chodzi o prezenty. Ale jaki jest krzyk i trzask pękającej dupy takiej księżniczki jak nic nie dostanie na walentynki, albo









#lifehack #diy #gotujzwykopem #protip
źródło: comment_MLTHTPakRNhXkNVHLFyombMMu8ZCtfaB.jpg
Pobierz