Fajne. Okolica wygląda przyjemnie. W cenie dwupokojowego mieszkania w Waw. Wprawdzie dojazd KM-ką z Chotomowa trochę ssie (tylko 2x na godzinę), ale jak już jedziesz, to jest szybko: 29 minut do centralnego (dla porównania: Metro ze stacji Kabaty: 21 minut na patelnię).
Nie wiem, czy to dokładnie w Chotomowie jest, czy raczej w tych wsiach dalej w stronę Zegrza (deweloperzy ściemniają z lokalizacją), ale obstawiam, że to Dąbrowa albo Kałuszyn, czyli do
@Yuri_Yslin: to jest bliżej Olszewnicy starej. Dojazd do pociągu fajny. Tylko problemem są te getta osiedlowe składające się z 50 domów stawianych koło siebie.
@TwojPrywatnyWariograf: Ja jednak szanuje mortadelke, lubię ją, nie znam lepszej wedliny do usmażenia niż mortadela. Smażysz ją i potem keczap, #!$%@? najlepsze jedzenie na świecie dla mnie. Ja nazywałem to zawsze kiełbasa chrupiąca nie? Zawsze było mamo mamo zrób mi chrupiąca no nie? To jest najlepsze jedzenie w życiu albo ewentualnie taką kiełbasę tą chudą kupujesz te pętka, kroisz na plasterki i z cebulką na patelce podsmażasz i na kanapki
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Życie mnie bardzo zmieniło.
Jako 18 latek wchodziłem w życie totalnie durny, moja matka jedyne co mi wmawiała to, że jestem NAJLEPSZY (chyba, że piła, to wtedy byłem najgorszy). Przez szkołę przekulałem się na "miej w------e będzie Tobie dane". Serio bez problemu miałem dobre oceny, dobrze zdana matura ale BRAK AMBICJI. Bo jestem przecież NAJLEPSZY, więc po co się starać? Poszedłem na studia z Administracji. Skończyłem je bardzo
@mirko_anonim: na spokojnie, ja dopiero po studiach ostatecznie odkryłem co chce robić i szczerze jest to tylko pośrednio związane z kierunkiem, który skończyłem. A co do pracy, to na luzie wreszcie się coś znajdzie tylko trzeba czasu. Najważniejsze to się nie poddawać i konsekwentnie małym krokami iść do przodu.
Po co przy zakładaniu konta maklerskiego na aplikacji są te wszystkie pytania z zakresu wiedzy o inwestowaniu? Przecież to i tak każdy może sobie rozwiązać z googlem. #gielda #pytanie
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Co grozi pracownikowi ze strony pracodawcy w takiej sytuacji - zatrudniasz się w korpo z dużą możliwością pracy zdalnej, za dobre pieniądze. Po szkoleniu i nauczeniu się zadań, "zatrudniasz" na czarno jakiegoś sprawdzonego słupa, który n--------a robotę za Ciebie (ktoś z rodziny, studenciak czy podobne). W międzyczasie Ty mając zdolności (innego lub takiego samego typu, np. IT lub jakieś rzemiosło, zawód) zakładasz firmę i o---------z zlecenia na boku.