#religia Ostatnio doszedłem do wniosku, że całe życie nigdy naprawdę nie wierzyłem w Boga. Chodzenie do kościoła - przymus, sakramenty - nic z tego nigdy nie rozumiałem, biblia - bez sensu nic się tam nie kleiło jak próbowałem to odnieść do swojego życia. Czytam sobie to co mi wypluł Czat Dżepetto jak mu się zwierzyłem, no i mi wychodzi na to, że jestem jakimś "metafizycznym agnostykiem deistą" (co ku*wa XD).
@PrzygodyPingwina: no zmieniłem. Tupnąłem nogą i powiedziałem, że chodzenie do kościoła no more. Mówią - wiara to droga do zbawienia i szczęścia, jednocześnie nakazując permanentne kajanie się i życie w smutku i biedzie, bo to "po bożemu".
@PrzygodyPingwina: Tak, odniesiono się - zawsze walą jedną i tą samą wygodną wymówką "bo kościół tworzą ludzie, a ludzie są grzeszni" i właśnie dlatego tak wielu ludzi odeszło z kościoła. Ja też odchodzę. Tylko szkoda, że tak późno to zrozumiałem.
@PrzygodyPingwina: no dobra, to spróbujmy: 1. Średniowieczna próba kontroli (kupczenie zbawieniem). 2. Wyżej. 3. Symbolika, która nic nie wniosła do mojego życia, elementy kontroli. 4. Bałwochwalstwo (coś tam w biblii jest o "oddawaniu czci obrazom i figurom", prawda?). 5. Tak, czytałem o wojennej hiperboli, ale przyjmując, że wiara jest dla tzw. "prostaczków", przyjąłem również poprawkę, żeby nie bawić się w "szukanie drugiego dna". Po prostu biorę dosłownie i mi wychodzi,
@PrzygodyPingwina: w skrócie: ta wiara w tego załganego chrześcijańskiego Boga odebrała mi wszystko - szczęście, radość życia, cel, miłość, chęci do zrobienia czegokolwiek.
@nameless1300 no cóż, tak to jest jak się jest zakompleksionym siurem z kompleksami, któremu dodatkowo odbierdala, bo pierwszy raz w życiu udało się mu zarobić trochę grosza..... Mowa oczywiście o kiszce XDD i nie jestem cuckoldem, chodzi o to że jeżeli wolisz bawić się w gierki komputerowe bardziej niż w gierki wstępne ze swoją babą, to się tak kończy.... ( ͡º͜ʖ͡º)
Ale bym sobie r------ł taką pustunię uśmiechu zwieńczając to koszmarem Sikorki. Albo odnalazł zaginionego brata razem z kumplem szkieletem i zrobiłbym to tak szybko, ILE SIŁ w nogach. Albo zrobił wątek z szukaniem nivrama (marvina). Zaraz chyba przepalam to nieoficjalne DLC do gothica bo nie wyczymię ( ͡º͜ʖ͡º)
@kuflowemocne69: chwilowe oblężenie taga przez 10 minutowe zielonki - akolitów wąsatego, a tak poza tym to lecimy krótko z arkadiuszami, wężojadami i innymi legoludami, jednym słowem rutyna
Może mi kto wytłumaczyć łopatologicznie o co kaman z tym #kiszak #arkadikuss i #snakeiter? Przegrywy kłócą sie o to, kto zrobił lepszą recenzje gierki dla nerdów czy jak? Widzę tego multum na wykopie. Jakieś ludologi, srogi. Co to kurna jest?
@Aydacho93: Mateusz "Kiszak" Drozd to taki youtuber i streamer (a w zasadzie tylko streamer, bo na youtubie po prostu wrzuca wycinki swoich vodów z twitcha). Jego popularność zaczęła się od filmiku, na którym pobił jakiegoś menela za to, że tamten po pijaku zrzucił mu czapkę z głowy, miał z tego tytułu sprawę sądową i swoje 5 minut w Polsacie.
Obecnie mieszka w Rumunii, kreuje się na satanistę, zresztą jak jego
#kiszak Z racji tego, ze to tez jest tag giereczkowy i ludzie tutaj grają w gry w przeciwienstwie do ludologicznej sekty to postanowilem zrobic pewna liste, i was zachęcam do tego samego w komentarzach. Chodzi mi o tak zwaną "liste pustki", czyli liste gier po których ukończeniu czuliście tą mityczną "pustkę". Do niektórych tytułow bede dodawał pare słow od siebie, ale tylko do paru. Na liscie pewnie by sie znalozło
Kolega ma ciężkie pióro ale ciekawa perspektywa w kontekście tego jak rumun się potrafi chwalić że otwiera ludziom oczy i robi dobrze dla gier. Widać jak łatwo można kogoś zmanipulować i negatywnymi emocjami zniszczyć jego pasje oferując w zamian łatkę oświeconego
Ostatnio doszedłem do wniosku, że całe życie nigdy naprawdę nie wierzyłem w Boga. Chodzenie do kościoła - przymus, sakramenty - nic z tego nigdy nie rozumiałem, biblia - bez sensu nic się tam nie kleiło jak próbowałem to odnieść do swojego życia. Czytam sobie to co mi wypluł Czat Dżepetto jak mu się zwierzyłem, no i mi wychodzi na to, że jestem jakimś "metafizycznym agnostykiem deistą" (co ku*wa XD).
1. Średniowieczna próba kontroli (kupczenie zbawieniem).
2. Wyżej.
3. Symbolika, która nic nie wniosła do mojego życia, elementy kontroli.
4. Bałwochwalstwo (coś tam w biblii jest o "oddawaniu czci obrazom i figurom", prawda?).
5. Tak, czytałem o wojennej hiperboli, ale przyjmując, że wiara jest dla tzw. "prostaczków", przyjąłem również poprawkę, żeby nie bawić się w "szukanie drugiego dna". Po prostu biorę dosłownie i mi wychodzi,