Czekałem na narodziny córki. Aby ich nie przegapić, jeździłem regionalnie i wracałem codziennie do domu. Było to lekko uciążliwe, ponieważ miałem 65 kilometrów do pracy (czyli 45 minut, bo we Francji odległość podaje się w jednostkach czasu a nie kilometrach co swoją drogą jest wg mnie lepsze). Wstawanie wcześnie rano i późny powrót. Cały grudzień aż do przerwy świątecznej. Wszystko na nic, bo podobnie jak pierworodny nie miała w planach nas zaszczycić swoją
W sensie, że ugotuje mi obiad, gdy wrócę zmęczony z pracy i wychowa dzieci? Będzie także dbała o to by potomstwo miało zdrowy kontakt z dziadkami i znało historię mojej rodziny?
@harold97: przeżyłem nastoletnią miłość i zniszczyło mi to psychikę na kilka lat. Każdą kolejną dziewczynę porównywałem do tej pierwszej, co kończyło się tym, ze zamykałem się w sobie i je odrzucałem w nadziei, że jeszcze kiedyś będę z tamtą. Na szczęście już się ogarnąłem. Ogólnie to nie polecam :)
@AnonimoweMirkoWyznania: Na początku zadałbym sobie pytanie czy w jakikolwiek sposób ta informacja zmienia moje życie codziennie, sposób postrzegania rzeczywistości, czy kontakty z ludźmi. Zainteresowałbym się szerzej historią mojej rodziny i ich pochodzeniem. Jest to, przynajmniej dla mnie, ważne z tego względu, że od zawsze czułem potrzebę świadomości jakie koincydencje zdarzeń zaowocowały moim jestestwem pod taką postacią jaka obecnie ma miejsce. Na końcu poszedłbym do najbliższej Gminy Żydowskiej w celu spotkania
#mecz #mundial