Nie rozumiem zwykłych ludzi którzy walczą z motoryzacją - „hehe samochodoza”, „blachosmrody”, „rower twoim nowym samochodem".
Tak, to prawda samochody powodują pewne problemy w miastach, ale czy to oznacza że mamy sprawić aby stały się dostępne tylko dla najbogatszych? Czy idioci i ich wybryki które mamy okazje oglądać w internecie reprezentują ogół kierowców?
Podatki od samochodów, zmniejszanie przestrzeni parkingowych, zakazy lotów, nikomu nie potrzebne więcej niż XX metrów kwadratowych. To rzeczy postulowane przez
@mnej: Generalnie zgadzam się z Twoją opinią, ale niestety musimy przyznać, że problem ze (złym)parkowaniem istnieje i ewentualnie trzeba szukać przyczyn takiego stanu rzeczy i rozwiązań. Przyczyny mogą być dwie, albo cwaniactwo, albo brak infrastruktury i alternatywy dla ludzi. Jestem zdania, że to "to drugie" i jeżeli to drugie wyeliminujemy, będzie mogli karać i wytykać tych, którzy robią to z cwaniactwa.
Prawda jest taka, że jeżeli nie mieszkasz w dużym mieście
@mnej: Chyba niektórzy ślepo zapatrują się na ruchy panujące na zachodzie Europy. Mieszkając w normalnym mieście nieważne na jakim krańcu miasta mieszkasz, wsiadasz w metro i w 15-30 minut jesteś w centrum. A w Polsce np. w takiej Łodzi aby dojechać do szkoły/na uczelnię musiałem jechać prawie 50 minut autobusami z przesiadką. Tutaj tylko ścisłe centrum miasta jest obszarem w którym brak samochodu nie przeszkadza, gdy mieszka się w środku
Tak, to prawda samochody powodują pewne problemy w miastach, ale czy to oznacza że mamy sprawić aby stały się dostępne tylko dla najbogatszych? Czy idioci i ich wybryki które mamy okazje oglądać w internecie reprezentują ogół kierowców?
Podatki od samochodów, zmniejszanie przestrzeni parkingowych, zakazy lotów, nikomu nie potrzebne więcej niż XX metrów kwadratowych. To rzeczy postulowane przez
Prawda jest taka, że jeżeli nie mieszkasz w dużym mieście