@Yeezy: To znaczy przynajmniej tak mi się wydaje. Jeszcze nigdy nie udało mi się wylosować czegokolwiek. Podczas losowania podajesz od razu numer karty etc. Dlatego wydaje mi się, że jeśli zostaniesz wylosowany to karta od razu zostaje obciążona
#anonimowemirkowyznania Mój niebieski nie umie oszczędzać pieniędzy. Jak mogę mu pomóc się tego nauczyć? Ja w tej chwili zarabiam więcej od niego, on oczekuje na awans, który ma przyjść za kilka miesięcy. Nie głodujemy, no ale kokosów też nie ma. Utrzymujemy tylko siebie - żadnych dzieci, żadnych zwierząt, rodzicom tez nie musimy pomagać, radzą sobie. Ale ja staram się racjonalnie podchodzić do pieniędzy, nie kupuję pierdół. Oszczędzanie zawsze przychodziło mi z łatwością, dzięki czemu mogłam sobie pozwolić na beztroskie wakacje, awaryjne naprawy czy raz na jakiś czas większy, konkretny zakup (np. odkurzacz czy nowy mebel). W tej chwili on opłaca rachunki, natomiast ja ratę kredytu i zazwyczaj płacę za większe zakupy spożywcze. Nie chodzi o to, żeby skąpić na każdą rozrywkę, ale on ciągle chce jeść na mieście, nie gotuje w domu tylko kupuje żarcie do pracy (w skali miesiąca trochę się tego zbiera), kompletnie nie potrafi oszczędzać prądu - non stop chodzi pralka, jego komputer (nawet jak z niego nie korzysta), wszystkie światła zaświecone. Po prostu nie myśli pod kątem oszczędności. Chyba od roku słyszę, że chce sobie kupić porządny fotel, jest to koszt może 800-1000 zł - i on od roku nie umie sobie na niego uzbierać. Jest to dla mnie kompletnie niepoważne. Jak z nim o tym rozmawiam, to przyznaje, że mam rację, ale po kilku tygodniach znów jest to samo.
Za rady typu "zostaw typa" raczej podziękuję, bo wszystko poza tym jest w nim w porządku - jest opiekuńczy, nie uchyla się od obowiązków w domu, zaradny facet (no oprócz tego hajsu, ale każdą sprawę załatwi, remont zrobi, samochód naprawi), no i po prostu kocham gościa, co poradzić :D Jesteśmy już razem wiele lat i nie zamierzam kończyć związku na tle jednego konfliktu, ale nie mam już pomysłów, jak mogę naprawić tę sytuację i dlatego zwracam się do wykopu, skarbnicy życiowych mądrości.
Mireczki dzisiaj wplacilem ostatnia transze i splacilem 30tys dlugu ktory narobiki mi rodzice. Jestem mega zadowolony, poniewaz moge nareszcie zaczac zyc jak moi rowiesnicy.
Jak bedzie duzo plusow to napisze jak jako magazynier ktory mial 20 lat dowiedzialem sie o dlugu, mialem kilka mysli samobojczych, musialem nauczyc sie zarabiac i jak udalo mi sie to splacic. #wygryw #chwalesie
#anonimowemirkowyznania Mirki, pomocy. Spotykam się z dziewczyną. Ja lvl 26, ona lvl 20. Jest między nami spora różnica wieki i chyba w tym jest problem, bo mamy różne poglądy. Spotykamy się 3 miesiące, luźne relacje, seksy mocno itp. Ostatnio gadka szmatka o tinderze i mówiła, że dawno temu usunęła bo jest jej ze mną dobrze. Jestem ciekawski i sprawdziłem. Otóż ma tindera i odpisywała mi, bo sobie fejk konto założyłem
Chora akcja w mojej nowej #pracbaza. Otóż. Jestem nowym członkiem załogi, najmłodszy w zespole. Jest to w dodatku kadra kierownicza, dlatego ludzie wydają się być bardziej wynieśli i... świadomi swojej wyższości :)
Pierwsze dni w pracy wyglądały w porządku, współpracowałem z grupą moich pracowników - wszyscy przyjęli mnie miło i serdecznie. Pokazywali mi rzeczy, o których powinienem wiedzieć. Po prostu było dobrze. Po kilku dniach przyszło do zapoznania się z kadrą kierowniczą, której zacząłem być członkiem. Wszyscy na równych stanowiskach, tylko odpowiedzialni za różne działy firmy.
Przywitałem się ze wszystkimi, mówiłem "cześć" widząc kogoś następnego dnia rano, ale ze 40% osób albo mi nie odpowiadała wcale, albo mieli pretensje, że nie mówię "dzień dobry". Speszyła mnie ta sytuacja, dlatego nie byłem względem tych osób bardzo
Ej Mirki. Jestem u lekarza i babeczka w rejestracji mówi, że "mam córkę w twoim wieku" Co byście odpowiedzieli, bo ja tylko wydusiłem "aha" potem zaczaiłem, że może to była propozycja zapoznania, a może miałem powiedzieć "dużo młodziej pani wygląda"?
@tomek001 Skoro jesteś tego pewien to podejdź jeszcze raz i powiedz, że przemyślałeś jej propozycje i jutro wpadniesz na obiad. Zobaczymy jak zareaguje ( ͡º͜ʖ͡º)
#anonimowemirkowyznania Pytanie do #rozowepaski Dwa miesiące intensywnego kontaktu od samego świtu do późnej nocy. Tony wiadomości, godziny rozmów telefonicznych, kilka spotkań. Widzieliśmy w sobie przyjaciół. Pomagałem jej jak tylko potrafiłem, nigdy nie zostawiłem sam na sam z problemem i vice versa. Wiedziałem o niej bardzo dużo tak samo jak ona o mnie. Zależało nam na sobie. Nie mogliśmy wytrzymać bez głupiej wiadomości kilku godzin. Niestety musieliśmy zakończyć znajomość (około tydzień temu). Szambo wybiło przy okazji pokrzywdziliśmy siebie jak i swoich wspólnych znajomych, którzy zawiedli się na nas. Ogólnie sprawa bardzo pokręcona - można książkę o tym napisać ( ͡º͜ʖ͡º) Cała sytuacja mocno skomplikowała jej życie. Zablokowała mnie na wszystkich możliwych płaszczyznach kontaktu. Do meritum: mimo tego co się wydarzyło, co o mnie powiedziała w natłoku emocji mam ogromną chęć zadzwonić do niej, porozmawiać i powiedzieć, że mimo wszystko zawsze może na mnie liczyć, dodać kilka miłych słów, pocieszyć, itd. bo była, jest i będzie dla mnie ważna. I tu pytanie do was: czy na jej miejscu - chciałybyście porozmawiać? w jakiś sposób tęskni? warto wykonać ruch? może czeka aż zadzwonię?