Pojechaliśmy sobie zjeść po drodze, zamówiliśmy kubełek i jak zaczęliśmy jeść, to zobaczyliśmy różowe -doslownie gluty.
Zażądaliśmy zwrotu pieniążków za kurczaka, bo reszta była Ok. Pan zaczął nam tłumaczyć, ze jedna potrawe robi z jasnego mięsa a druga z ciemnego, co dla mnie jest trochę abstrakcja… ileś lat jem to samo i miało zawsze taki sam kolor ᶘᵒᴥ






















z fartem