@adibor: gość wpis usunął a tam były kwiatki w stylu: "2000" afer PO-PSL, gdzie aferą była inflacja na poziomie 4,3%, albo implementacja unijnego rozporządzenia o wędlinach xD
Na końcu brakuje trochę logiki, bo powtórzono wyrażenie "czy był szczepiony", ale to chyba w sumie odpowiada brakowi logiki w rozumowaniu foliarza, więc chyba w porządku ( ͡°͜ʖ͡°)
Lore gier Assassins Creed jest dość ciekawy, ale zawsze jak się nad nim pochylę, to gniję z jednej kwestii: otóż przez prawie 2500 lat, różne odmiany Asasynów regularnie trzebią wierchuszkę Templariuszy i ich odmian, jednocześnie poszerzając swoje wpływy, członków itp, a mimo to Asasyni ciągle są szczurami żyjącymi w kanałach, a Templariusze zostają królami, papieżami, magnatami czy światowymi korporacjami xD
Jak, no jak można w kółko niszczyć całą organizacje, a i tak
@wist: ogrywam teraz AC Odyssey i właśnie mi uświadomiłeś tym filmikiem, jak bardzo brakuje mi scen rozmowy z ofiarą po zabójstwie ( ͡°ʖ̯͡°) Nawet w gównianym Origins one były, ehh
Zamach b-----y w klubie EB, 2000 rok. B---a zabiła 4 osoby.
"W związku z planowanym w piątek festynem w „EB” od samego rana trwały przygotowania, w których udział brały 4 osoby: współwłaściciel pubu Jarosław N., Krzysztof K., Konrad B. oraz 16-letni Łukasz C. W trakcie ustawiania stolików na zewnątrz, jeden ze wspomnianych mężczyzn zauważył wybrzuszoną kostkę brukową i zawołał resztę kolegów. Kiedy mężczyźni pochyli się nad znaleziskiem ładunek eksplodował. Nie ma pewnej
@myrmekochoria: proszę jak najwięcej contentu z lat 90. Nie dość że dochodzi teraz do popularyzacji gangsterki z tamtych lat to nadal te tragiczne historie są niejako tematem tabu w stosunku do postaci bossów które są wręcz wychwalane
@klepacz: @GrubyKapitan: jakby nie wyszedł i by dostał gola z bliska to by było znów polackie hurrr durrr słaby nie wyjął/nie obronił/nie zesral się i fikołka nie zrobił.
Ja zawsze robię tak: podchodzę do podatnika w autobusie i wkładam jej do ręki linijkę - Trzymaj. - mówię. Wtedy rozdziawia buzię i bada mnie spojrzeniem jakby zastanawiała się, czy przypadkiem nie chcę zjeść jej oszczędności. A ja, oparty o szybę autobusu mówię, że Donald jestem. - O c--j tu chodzi? - pyta ona. - Ściśnij linijkę i odmierz 22 - z nonszalanckim uśmieszkiem pod nosem przenoszę wzrok z jej przestraszonej twarzy
źródło: comment_16418896578maKNHwPTktdHKvBhzo0uI.jpg
Pobierz