Jestem w odwiedzinach u brata przyrodniego na amerykańskiej wsi. W przeciągu kilku godzin od przylotu morda mi sie śmieje bo amerykańska prowincja jak z obrazka. Kolacja z maca, przejażdżka pickupem po ogrodzie (!), 100 metrów na stacje po p-------y pickupem. A jutro wycieczka do wallmartu,
Dołączam zdjęcie pstryczkow swiatla, bo bardzo mnie rozczulają:)
Definicja lewackiego podludzizmu: tłumacz i przedstawiaj w pozytywnym świetle najbardziej patologiczny kraj świata, który zgwałcił i upokorzył ci babcię, pobił i okradł ci dziadka, zniszczył większość twojego kraju, wymordował jego elity i miliony obywateli wywiózł na śmierć na Syberię. Do przemyślenia.
@Aleksander_Newski: najlepszy przykład tego, ze zwyciezcy piszą historie. pomijajac fakt stosunku ofiar komunizm-nazim i tego, że dzis można bez kozery nosić sierp i młot oraz inne tego typu symbole, to ciekawe jakie reakcje (nawet samego pejsbuka) byłyby na fanpage IIIRzesza - dorobek i osiągnięcia, który rozpisywałby nad tysiącami niemców którym zagwarantowano pracę przy budowie autostrad itd.
@suszonepomidory: Niestety. Przy okazji dodam, że to Związkowi Radzieckiemu zawdzięczamy nazywanie najbardziej lewicowej formacji w Europie u władzy od czasów Komuny Paryskiej, jaką bez wątpienia była NSDAP prawicową. Trzeba było zerwać jakiekolwiek powiązania na linii Niemcy-ZSRR i oczyścić swój kraj ze wszelakich zarzutów o współpracę z nazistami.
Dodatkowo jeśli zauważysz, to praktycznie we wszystkich krajach post sowieckich na nazistów mówi faszyści. Niby drobny błąd pojęciowy, ale jego geneza była dobrze
Patrzę jak zawodnicy południowoamerykańskich (+Meksyk) drużyn walczą jak wygłodniałe psy o wygraną, jak płaczą rzewnie i szczerze po przegranych, jak oni mocno chcą i wierzą w siebie. Jak grają zespołowo, jak z----------ą nie patrząc na kontrakty w klubach i mam ogrooomny szacunek. Trochę jadąc sztampą, ale jednak jakże prawdziwą. U nas po przegranym meczu jest luzik, jakieś tłumaczenia, nikt nie płacze, walczą nieliczni, a ducha w drużynie brak. Jak już strzelił gola
Na trasie z mojego rodzinnego miasta do Warszawy jest sobie wieś o nazwie Okuniewie. W tej oto wsi przy ulicy stoi sobie zwykły, polski spożywczak. Od kiedy sięgam pamięcią, chyba jakiś rok ~2002, na ścianie sklepu widniał przeuroczy napis wykonany sprayem - "KOCHAM MARTĘ". Lata mijały, sebixowe dzieło dzielnie się trzymało, a sklepik przynosił takie zyski, że właściciel koło 2010 roku postanowił zrobić piękną, żółciutką elewację budynku, która przykryła napis. Niedługo potem
@TheGoto: Chciałbym dokończyć opowieść. Ostatnio znowu została zmieniona elewacja budynku. Oczywiście dobrzy ludzie nie zapomnieli o Marcie i teraz widnieje " MARTA PRZEPRASZAM".
Wielu światowych twórców, w tym Martin Scorsese[1], Luis Buñuel, David Lynch, Lars von Trier, Harvey Keitel oraz pisarz Neil Gaiman uważa go za jeden z najwybitniejszych filmów kina światowego[2].
Mowa tu o polskim(!) filmie z 1964 roku "Rękopis znaleziony w Saragossie". źródło
#mecz