Odkąd mój znajomy rzucił się pod pociąg nie mogę normalnie spać i zastanawiam się co jest po śmierci. I cały czas ogarnia mnie paraliżujące uczucie strachu przed tym momentem. Jak obstawiacie, co się dzieje po śmierci?
@Danicen: ja się boję, że w chwili śmierci mózg przestając przetwarzać informacje, a przez to nie ma już poczucia upływu czasu, wieczność będę odczuwał ostatnie milisekundy swojego życia.
Wizyta w perfumerii Douglas. Pani: w czym możemy pomóc? Ja: szukam zapachów z grupy fougere P: proszę poczekać (lekka konsternacja) Pani poszła do swojego komputera. P: Przykro mi perfum tej marki u nas nie ma.
osoby pracujące w takiego typu drogeriach to studenciaki na umowie zleceniu za 13,70 brutto
@Gaboleusz: tylko skąd mam wiedzieć jaką pensję ma sprzedawca w sklepie? Skąd też mam wiedzieć czy za chwilę porozmawiam ze specem czy z kimś kto chce odbębnić roboczogodziny?
Tym bardziej, że nie ma prawidłowości, bo raz w sieciówce trafia mi się "pokazywacz półek", a raz człowiek któremu się dziwię, że z taką wiedzą nie prowadzi własnego
@zirytowana_plaszczka: jak można mieć perspektywę pracy dorwyczej i zatrudniać się w miejscu, gdzie ludzie będą pytać o asortyment przy jednoczesnym podejściu, że interesować się branżą na dłuższą metę nie zamierza?
Bo jeść coś trzeba, a taka praca jest dostępna jak to zwykle na studiach bywa.
Przecież pracują zgodnie z podpisaną przez nie umową, ja jestem w 100% przekonany że sprzedawca nie wymaga od nich specjalistycznej wiedzy/słownictwa.
@zirytowana_plaszczka: no to mamy sedno problemu. Sieć reklamuje się jako ekskluzywna marka, ale od pracowników nie wymaga za wiele, więc jak przyłazi klient, który zaczerpnął coś więcej, to pojawia się zgrzyt :)
Masz w takim sklepie tysiące indeksów. Powiedzmy że Twoich jest 300. Uczylbyś się hobbystycznie składu ich wszystkich, kiedy pracodawca tego nie wymaga?
@Gorejacy_krzak_agrestu: zapewne w pewnym momencie tak. Idąc od ogółu do szczegółu o produktach, które sprzedaję. A Ty nie? Koleżanka zaczęła od sprzedawcy w Sephorze, a teraz gdzieś śmiga w centrali. Bo się właśnie interesowała tym co sprzedaje i jak to skutecznie robić.
@Gorejacy_krzak_agrestu: kumam :) Punkt widzenia firmy rozumiem, biznes to biznes. Ale rozmowa była o podejściu pracownika do pracy, a nie o podejściu biznesu do pracownika. Uczepiłem się podejścia do wykonywanej pracy - w sensie, że praca może niezbyt prestiżowa, ale odbębnianie swojego tłumacząc to niskimi zarobkami przy jednoczesnym nic nie robieniu by się wybić, jest nie halo w mojej opinii.
Przecież to zależy od wykonywanej pracy, stanowiska, tego czego oczekują przełożeni, własnych zapatrywań odnośnie kariery, Ty możesz coś nazwać odbębnianiem a dla pracownika będzie to w porządku bo tego oczekuje od niego pracodawca. Poza tym w mojej opinii rzetelne wykonywanie swoich obowiązków bez żadnego dodatkowego dokształcania się po godzinach nie jest odbębnianiem tym bardziej jeśli pracodawca tego nie oczekuje a praca jest dorywcza.
WPIS od Dana Abramova, zajmującego się Reactem w Facebooku, który wypisuje technologie, o których tylko słyszał lub użył kilka razy w małym zakresie. Działa w jednym obszarze i nawet nie stara się uczyć reszty, jeśli nie jest mu to teraz potrzebne. Jakby porównać to z aktualnymi "roadmap for beginner frontend dev", jakie można znaleźć to by nie pokrył ich w 10%.
ale zgadzam się z jego podejściem - lepiej mieć swój wybrany obszar, w którym jesteś ekspertem, a o reszcie mieć mgliste pojęcie
@bortsimpson: trochę by mnie to stresowało. W przypadku konieczności zmiany pracy, dobrą kasę do której się przyzwyczaiłem dostanę tylko we wspomnianym obszarze, a z tego co można wyczytać we wpisie Dana to obszar ten nie jest zbyt duży.
https://www.instagram.com/katerina_kristall/