#anonimowemirkowyznania
Czy notoryczne kłamstwo to wystarczający powód do rozwodu?
Mam już dosyć mojego męża, który non stop w kontrowersyjnych sytuacjach nie mówi mi prawdy, a wymyśla wierutne kłamstwo stawiające go w dobrym świetle. Za każdym razem wychodzi z założenia, ze „tym razem nie dowie się prawdy a mi się upiecze”. Jednak ja dowiaduje się tej prawdy. I robi mi się zle, robi mi się niedobrze. Robi mi się cholernie smutno
Czy notoryczne kłamstwo to wystarczający powód do rozwodu?
Mam już dosyć mojego męża, który non stop w kontrowersyjnych sytuacjach nie mówi mi prawdy, a wymyśla wierutne kłamstwo stawiające go w dobrym świetle. Za każdym razem wychodzi z założenia, ze „tym razem nie dowie się prawdy a mi się upiecze”. Jednak ja dowiaduje się tej prawdy. I robi mi się zle, robi mi się niedobrze. Robi mi się cholernie smutno

















Wybieram się w piątek na protest. Myśle o banerze. Podsuncie swoje genialne, błyskotliwe i antypisowskiw pomysły. Tworze ten z największa ilością plusów - biere baner i pozamiatane. Bajo do piątku
albo PIS CHODZI W RAJTUZACH