Kolejna historia ze spotkania tzw. Reptilianina. Pierwsza część tutaj. Przed lekturą sugeruję zapoznać się ze wstępem części pierwszej.
Wysoka postać wznosiła się nade mną, jego oblicze było przerażające. Jego oczy były wąskie i nachylone ku górze, nadając mu prawdziwie szatański wygląd który był zimny, okrutny i bezlitosny. Generował wokół siebie aurę ciemności, która właściwie nie wynikała z braku światła
Kolejna historia ze spotkania tzw. Reptilianina. Pierwsza część tutaj. Przed lekturą sugeruję zapoznać się ze wstępem części pierwszej.