@Jebwleb: Wy to chłopaki szybko działacie - kilka minut od wrzucenia, a już zdołałeś przeanalizować zawartość teczki prof. Kochanowskiego w IPNie ( ͡°͜ʖ͡°)
@katyperry92 @Lugia @Argonom @yo666 @koroner @lavinka @fl4izdn4g @Turqi @taksepacze @leech @cyberyna i wiele innych ktorych nie wymienilam--kochani jestescie wspaniali nie pozwolcie zeby ten tag Ewy umarl razem z nia ,a bandyci zwyrodnialcy beda chodzic wolno i smiac sie nam wszystkim w twarz,piszecie madre zeczy dotyczace sprawy dochodzcie prawdy,bo prawda jest tylko jedna...nikt nie ma prawa odbierac zycia drugemu czlowiekowi...i prosze tych
Wg ekspertów ciało w Warcie zarejestrowaly przyrządy w grudniu, ale teraz już go w tym miejscu nie ma. Czyżby to zamazane "coś gdzieś" ma być podkladką do przedłużenia aresztu dla Adama?
@Lougia: no tak, a poznajdowano jakieś "zaległe" i bieżące zwłoki z rzek przy okazji tych poszukiwań, a jej akurat nie. Pomałuy zaczynam wierzyć tym wszystkim święcie przekonanym, że jej tam nie ma. To już za długo trwa...
Kolejny powrót do ostatnich dni przed zaginięciem. Dnia 21 listopada ET pojechała sama do rodziców a nie tak, jak ktoś tu pisał, że pojechała z chłopakiem.
"21 listopada Ewa przyjechała do Konina. Razem spędziliśmy weekend. Odwiedziła też babcię i najlepszą przyjaciółkę. Jak zwykle na nic się nie skarżyła. Nigdy tego nie robiła. Była tylko trochę zmęczona – wspomina Renata Tylman.
Kiedy Ewa 22 listopada dojechała do Poznania, po 19.30 zadzwoniła do taty
@yo666: Co do kobiety to juz wszystko wiemy. Co do tajemniczego mężczyzny to pewnie jakiś random zarejestrowany na kamerze serwisu komputerowego pewnie przed godziną 4.00. A gość w czapce to też pewnie nic nie wnoszący w sprawę świadek. Ale widać hajs musi się zgadzać i weekendowe wydanie głosu zwiększy swoją sprzedaż. Kurczę w poszukiwaniu sensacji dziennikarze nie znają granic. Znowu ożyją tajne grupy FB i znowu zacznie się wysyp hipotez.
@bess9: Ogólnie widzę to tak, że mogą to być 2 rodzaje określania lokalizacji. Na podstawie GPS oraz AGPS. To co się dzieje przy lotosie wygląda na GPS. Czyli na lotosie musiał włączyć Gps i z tego wynika ze na piechotę chcial do domu zmykać. Ale z jakiegoś powodu się cofnął. Pozostałe linie to już raczej agps czyli okreslanie położenia na podstawie stacji bazowych. No i tak te dziwne skoki związane
@yo666: emm no to muszę rzucić kamień. Do tego jaka osoba która jest w związku całuje się z innym? Coraz bardziej mi się wydaje, że ktoś chce wrobić Adama w morderstwo ze złości czy zadrości.
@mixplus: tego nie wiem, ale chodziło mi o to, że o ile pojawił się tam jakiś pocałunek, to raczej nie z powodu tego, że byli pijani (czyli tak sobie, o). Będąc pijanym nie decyduje się całować z kolegami (z którymi się wychodzi z imprezy i spaceruje godzinę) dlatego, że jest się pijanym, mając w domu faceta. Takie jest moje zdanie :)
Prócz tych większych "dziwactw" w sprawie Tylman są też mniejsze. 1. Policja oświadcza, że AZ po rozstaniu z Ewą poszedł do domu, co potwierdza monitoring, a to - jeśli wierzyć Rutkowskiemu i przeciekom dziennikarskim - okazuje się nieprawdą, bo poszedł na Rondo Rataje. 2. Nie wiem skąd pochodzi pierwotna informacja prasy, że AZ wrócił o 4.00, skoro od siostry dowiedzieliśmy się, że o 5.00. 3. Podobnie rzecz się ma później - policja
http://www.wykop.pl/artykul/3384871/stek-sous-vide-we-wlasnym-diy-cyrkulatorze/