Byłem wczoraj (bo już po północy) w sklepie House. Fanem nie jestem, bardzo rzadko coś kupię, głównie #cebuladeals jak się trafi dobry fason w przecenie. Teraz meritum całej historii - idę do przymierzalni, jakaś laska z obsługi mnie zatrzymuje i pyta się ile mam rzeczy ze sobą. Zastanawiam się o co jej chodzi. Mówię że jedną, ona wyciąga rękę i daje mi p--------y numerek (pic rel), metalowe kółeczko z numerkiem na
Zagrać jeden mecz. Uświadomić sobie, ze nawet z czat off to jest wciąż #leagueofcancer a na koniec pozostaje usunąć klienta gry co by już nic Ci o tym gównie nie przypominało
@bygsyti nawet w rocznice godziny W powstania Warszawskiego tak głośnej orkiestry nie ma... Pierwszy raz w życiu syreny alarmowe mnie tak postawiły na nogi
@swinkapl: Małe miasto, ale to nie ma nic do rzeczy akurat. Tutaj chodzi o odległość od najbliższej syreny. Zawsze włączali jakąś jedną syrenę w innej części miasta, a tym razem postanowili odpalić większą ilość jak nie wszystkie dostępne, więc troche w uszy dawało
@lancet92: ogólnie w sieci znajdziesz bardzo dużo filmów na ten temat, ciężko mi nawet wytłumaczyć o co poszło, a tym bardziej kto zawinił tutaj wszystko poskładane do kupy
Teraz meritum całej historii - idę do przymierzalni, jakaś laska z obsługi mnie zatrzymuje i pyta się ile mam rzeczy ze sobą. Zastanawiam się o co jej chodzi. Mówię że jedną, ona wyciąga rękę i daje mi p--------y numerek (pic rel), metalowe kółeczko z numerkiem na
źródło: comment_AjhAY9pep7JUo2vHBiCexaFdQC85mgXa.jpg
Pobierz