@Rudyzzadupia: dar z niebios? Litości, szanujmy się. Za taki dar to nawet ja bym podziękował a jestem przegrywem do sześcianu bez szans na partnerkę xD
@Rudyzzadupia: nie musisz z nikim być, tzn. dopiero niedawno tak naprawdę udało mi się to uświadomić. Wyobraź sobie np. tak jak ja zrobiłem, że masz info z przyszłośći, że nigdy nie będziesz miał partnerki, koniec i schluss - po czym zastanów się jakie są tego konsekwencje. Po takich przemyśleniach zrozumiałem że robiłem z igły widły, zdecydowana większość rzeczy o których zrobieniu w życiu myślę wcale nie wymaga partnerki. Miałem kiedyś
Disclaimer: Taguję głównie mgtow, bo chyba do tego tematu najbliżej
TLDR - jak postępować, by mieć pewność że parcie na związki już nie wróci
Siebie w obecnej sytuacji okresliłbym mianem 'przegryw z godnością'. Mam wszystko co potrzebne do życia, na nikim nie żeruję i raczej się rozwijam zamiast uwsteczniać. Więksość życia miałem straszną deprechę przez absolutną niemożność znalezienia dziewczyny (jak miliony innych, niestety mamy przesrane czasy), miałem chwilowe okresy że o tym
@BillieJane: swoją drogą przez takich jak ten psychol, normalne chłopy którzy po prostu wylecieli z rynku matrymonialnego przez głupie wybory/wybrzydzanie mogą być szufladkowani do tej samej kategorii. Właśnie dlatego ja do nikogo nie piszę i nigdzie nie szukam bo jak się jakaś zorientuje że nie miałem dziewczyny to zaraz będzie - o, kolejny incel psychopata. Jak tu grać w grę przegraną już na starcie?
Kiedyś ogrywałem chińskobajkowe VN-y jak clannad, kanon, g-senjou cośtam i chyba jeszcze coś na g (wirtualne harlekiny dla przegrywów). Miałem jakiś chwilowy zryw że myślałem że się uda i wyjdzie chłop z przegrywu (tylko jeśli chodzi o dziewczynę, bo nieruchomość, wóz i kasę mam), ale jednak jak to mówił Dario w ślepnąc od świateł: trzeba wejść w prawdę. Nie było i nie będzie już żadnej okazji więc trzeba wrócić do opcji zastępczych.
@LuK1337: chłopie, ja w tym kraju nie wyjdę z przegrywu i nie będę nawet probowal. Wszystko mi na każdym kroku udowadnia że się nie da. P------e to i jadę do tajlandii za jakieś pół roku tylko się przygotuję. Do tego czasu VN-ki i siłownia :p
Grisaia, właśnie przypomniałeś. To niezłe było. Zwłaszcza ta czarnowłosa ( ͡°͜ʖ͡°) Natomiast w g-senjou jedynym słusznym wyborem była z
bardziej niż ten cały s--s, to ciekawi mnie uczucie jak komuś na tobie zależy, jak znaczysz cokolwiek dla kogoś niestety nigdy tego nie doświadczyłem, nawet za rękę nie trzymałem teraz leżę i patrzę w sufit nie wiedząc gdzie błąd popełniłem #przegryw
@clarity-incel: to masz kilka lat więcej czasu na to niż ja. Dopiero od niedawna zaczynam od zera, więc teoretycznie mam gorzej a mimo to wiem że kiedyś się uda
Jak masz "czarne myśli", to chciałbym podzielić się z Tobą moją historią.
Ponad 10 lat temu moja koleżanka z gimnazjum mając 14 lat powiesiła się na lince holownicznej w garażu. Znalazł ją dziadek. Zostawiła list pożegnalny swojej przyjaciółce od której dowiedziałem się później, że powodem miała być odrzucona miłość.
Był to pierwszy pogrzeb, jakiego doświadczyłem w moim życiu i do dzisiaj nie mogę zapomnieć płaczu jej dziadka. To nawet nie był płacz, to było
@KWKWujek: już c--j, że większość 'so called' inceli porzuciłaby cały blackpill jakby choć jedna osoba okazała nimi zainteresowanie, dalej będą gaslightować że ich sytuacja to wyłącznie ich wina. Otóż nie. To że są na dnie wybrano już za nich, od nich zależy już tylko jak bardzo się jeszcze w tym mule pogrążą. Tylko tyle i aż tyle
@Mjut93: śmieszna sytuacja że mam tego od kija (tadalafil receptowy) bo urolog przepisał jako jeden z leków kiedy miałem jakiś drobny problem z pęcherzem, niestety jako #przegryw nie będę miał możliwości tego użyć xD
Koncept: zgłosić się do programu wiedząc że i tak nic z pary zaproponowanej przez psychologów nie wyjdzie, ale za to starać się pokazać z najlepszej strony dzięki czemu mogłaby się nadarzyć jakaś okazja zaraz po nim - co myślicie? Wyczerpałem (bezskutecznie) wszystkie możliwości znalezienia dziewczyny a samotności nie podźwignę na dłuższą metę. Więc nawet takie pomysły zaczynają krążyć mi po głowie
@LazyMuffin: widząc jak psychologowie stamtąd dobierają (żeby były hehe, jaja, bo innego wytłumaczenia nie widzę) raczej nie ma szans że partnerka byłaby dobrze dobrana
@general_row_grotecki: tak, i nawet mam matche ale co z tego skoro nie trafiła się ani jedna prawdziwe chętna na rozmowę (zresztą nic dziwnego bo ma pewnie 50 następnych wiadomości w kolejce) a nawet jak już jakimś cudem ktoś odpisze to zwykle ja coś popsuję. Więc apki odpadają, tylko tinder jakoś działa (a i tak 40 chłopów na jedną babę) a próba działania na jakimś boo (gdzie jest z tego co
@yohana30: wystarczy na profil zajrzeć, tam wrzucałem już jedno, celowo bez przeróbek i przygotowania (z plamą na bluzie co jej nawet nie zauważyłem xD) żeby było widać pełny ogląd sytuacji
@matkawielebna: niestety będąc tylko normalnym to ja mógłbym sobie kogoś znaleźć w liceum (gdzie wybrzydzałem jak idiota), do 19 roku życia gra się na easy mode. Teraz po studiach (gdzie też miałem szanse i też wybrzydzałem jak idiota) i po wszystkim wyleciałem z gry kompletnie i żeby mieć jakiekolwiek szanse nie mogę być tylko normalnym. Także katuję się siłką bieganiem i całą resztą w nadziei że jak zejdę poniżej tych
@Aprilwine: no i jak udało Ci się z tego wyjść? Ja już serio mam obawy że przesrałem wszystkie swoje szanse i nie będzie już żadnej. Przez to nie staram się już w robocie (a tak byłbym pewnie senior devem z kasą) i hoduję depresję bo nie widzę nadziei i na ch** się starać. Przez ostatni rok nie pojawiła się żadna, nawet najmniejsza szansa tak jakby bozia chciała mi udowodnić ze
@klosimierz: ogólnie wiem że sam jestem sobie winien i do tego by nie doszło gdybym miał choć trochę pomyślunku (te wszystkie dziewczyny które odrzucałem były naprawdę ładne) - rozumienie tego odróżnia mnie od incela w---------o na cały świat. Ale wyjścia z sytuacji i tak nie widzę
@Aprilwine: aha czyli coś na co nie ma nawet liczyć xd w moim przypadku statystyka postaci LUCK wynosi 1. Ale tak czy inaczej fajnie że w ogóle komuś się czasem udaje (nie mi)
@matabezfiata: ja tam nie wiem, zagadać do kogoś nie mam jaj, jak poszedłem z kumplami do klubu to tylko podpierałem ściany, koleżanek nie mam, samych chłopów w znajomych. Na tindera najprawdopodobniej nie jestem wystarczająco przystojny. Nie wiem już co mogę zrobić
@matkawielebna: no to może jestem brzydszy niż mi się wydaje albo na tym tinderze mam shadowbana (jest taka możliwość) bo nikt do mnie nie pisze ani nikt nie odpisuje
@gabrieallla: no ja nie umiem gadać przez neta ani troszeczkę, w realu idzie mi lepiej (czyli średnio zamiast kompletnie źle), i wiem że to na tym się już wykopyrtnęło tych kilka razy kiedy już faktycznie gadałem z kimś kto mi się podobał (nawet poza tinderem)
@startwhere: po prostu wyszedłem z założenia że może jakbym zrobił naprawdę mocną rzeźbę, na poziomie beach fitness model i w tym guście, siłą rzeczy coś bym ugrał. To nie jest tak że uważam, że to najważniejsze. Po prostu ja już nie mam za bardzo możliwości kogoś spotkać więc muszę czymś nadrabiać
@gabrieallla: jakieś protipy czego użyć a czego nie w zdjęciach, gdzie (w jakie miejsce/otoczenie/krajobraz) pojechać żeby ktoś mi zrobił? Na pewno więcej wiesz ode mnie więc jakbyś doradziła na pw byłbym bardzo wdzięczny
Wychodzimyzprzegrywu - 3 miesiące projektu zakończone: ogarnianie się, zdrowa i rozsądna suplementacja (ashwa, omega3, kolagen, vit D, magnez, mct, karotenoidy), finasteryd plus minox odnawia mi linię włosów (niby tylko nw2 było ale celuję w absolutny brak zakoli), przy utrzymaniu progresu za jakieś pół roku będzie jak u nastolatka, dbanie o dietę zdrowie i skórę (tutaj konkretnie, dużo kwasu hialuronowego pomogło na gównianą cerę), kondycja życiówka (9km, może nie jest to szczególnie dużo
Gdyby nie poprzednie 10 odcinków to po tym jednym dzisiejszym chyba bym mógł powiedzieć, że Barakuda mi się podoba.