@psych: dzięki, z kasą sobie poradzę. Ja nie chcę rozwodu z uwagi na dziecko które oboje bardzo kochamy. Nie chcę mu utrudniać życia rozbita rodzina. Wiadomo że trzeba działać i czas na działanie będzie ale dzisiaj jestem na etapie: mam samotny wieczór, w-------m 3 browary to pozale się na wykopie xd
@derezeus Ma tylko rodziców. Jest ich oczkiem w głowie i rozpuszczają ja na każdym kroku co mocno mnie w-----a.
@DanteTooMayCry: Dziękuję mordeczko za ten jod, na pierwszy rzut oka wygląda ciekawie. Ogólnie mało wierzę w magiczne suplementy i tego typu rzeczy ale na tym etapie nie mam nic do stracenia
@Szumny: Dziękuję za odpowiedź! Pozdro i szacun, że przeczytałeś całość zamiast pisać jakieś wysrywy na podstawie strzępków informacji ;)
Może jest tak jak mówisz i ma to drugie dno. Niestety nie potrafię go dostrzec... Przemyśle i poobserwuję.Co do depresji poporodowej to rozmawialiśmy o tym nie raz. Żona deklaruje, że nie ma z tym problemu. Na co dzień faktycznie nie zaprząta sobie głowy i wygląda na to, że dobrze się czuje.
@CebulowyKrul Tak zrobiłem. Koń zwalony, można się rozejść.
Nawet mi się nie chce odpowiadac na te wysrwy o detektywach i pieniądzach xd nie o tym jest ta historia. Jak kogoś interesuje to niech poczyta moje komentarze z wczoraj, tam odpowiadam na 90% komentarzy zanim zostaną zadane
Psycholi nie komentuje. Nie jestem z tych co biją kobiety a Żona nie jest z tych co pozwoliłaby się bić
Ja nie chcę rozwodu z uwagi na dziecko które oboje bardzo kochamy. Nie chcę mu utrudniać życia rozbita rodzina. Wiadomo że trzeba działać i czas na działanie będzie ale dzisiaj jestem na etapie: mam samotny wieczór, w-------m 3 browary to pozale się na wykopie xd
@derezeus
Ma tylko rodziców. Jest ich oczkiem w głowie i rozpuszczają ja na każdym kroku co mocno mnie w-----a.
Dziękuję mordeczko za ten jod, na pierwszy rzut oka wygląda ciekawie.
Ogólnie mało wierzę w magiczne suplementy i tego typu rzeczy ale na tym etapie nie mam nic do stracenia
Dzięki, nie miałem Avatara a teraz już mam :)
Dziękuję za odpowiedź! Pozdro i szacun, że przeczytałeś całość zamiast pisać jakieś wysrywy na podstawie strzępków informacji ;)
Może jest tak jak mówisz i ma to drugie dno. Niestety nie potrafię go dostrzec... Przemyśle i poobserwuję.Co do depresji poporodowej to rozmawialiśmy o tym nie raz. Żona deklaruje, że nie ma z tym problemu. Na co dzień faktycznie nie zaprząta sobie głowy i wygląda na to, że dobrze się czuje.
Tak zrobiłem. Koń zwalony, można się rozejść.
Nawet mi się nie chce odpowiadac na te wysrwy o detektywach i pieniądzach xd nie o tym jest ta historia. Jak kogoś interesuje to niech poczyta moje komentarze z wczoraj, tam odpowiadam na 90% komentarzy zanim zostaną zadane