@jamtojest: Ja raz pisałam z gościem tak na luzie i mnie zlewał, za jakiś czas znów Nas sparowalo(miałam już inne zdjęcia i chyba mnie nie poznał), skupiłam się w rozmowie na studiach, rozwoju, sukcesach, to stał się zupełnie innym człowiekiem, zaczął skakać wokół mnie.
Sklep z------y towarem i biedronka obrażona, że mircy zgłaszają do PIP i Straży Pozarnej. Rozwiązanie? Zakazać zdjęć! Centrala biedronki chyba nie slyszala o efekcie Staisand. Jutro idę robić foty jak ładnie wyjście ewakuacyjne zastawione piwskiem.