#polityka miał być fajny, miastowy, przystojny i elokwentny Rafał, na którego miało się fajnie głosować a okazało się, że jest zgniłym kartoflem. Sam fakt tego, że PiS wystawiając takiego kandydata, który jest jeszcze świeżo po aferze doprowadza do sytuacji 50/50 mówi wiele. Taki Kacper Płażyński czy Marek Magierowski by go zmietli 55/45 w drugiej turze.