Młody Rooney to był gość. Co prawda klasowym zawodnikiem był jakoś do 30-31 roku życia, swoje strzeleckie rekordy ustanawiał co prawda mając 25-27 lat, ale to właśnie jako młody, głodny wilk podobał mi się najbardziej. Wszędzie go było pełno. Miał cechy łączące środkowego pomocnika, skrzydłowego i napastnika w jednym.
Wydaje mi się, że wraz z odejściem Ronaldo w nim coś pękło. Wziął na siebie ciężar i był przez kilka lat absolutnym numerem jeden
Wydaje mi się, że wraz z odejściem Ronaldo w nim coś pękło. Wziął na siebie ciężar i był przez kilka lat absolutnym numerem jeden









Na początek myśl francuskiego egzystencjalisty, zdobywcy nagrody Nobla (której przyjęcia odmówił), Jeana-Paula Sartra, z jego powieści Mdłości (1938):
źródło: comment_1633248758LvAIRlnjPzdpVXc1pUn0Kz.jpg
PobierzPS. Załóż tag, chętnie poobserwuję