Po katastrofie statku na bezludnej wyspie wylądowali: Francuz, Anglik, Amerykanin, Rosjanin i ... pewna dama. Od razu doszło do awantury! Francuz mówi - panowie, ta pani jest Francuzką, ja będę się nią opiekował. Anglik - ależ, panowie, to wykluczone, płynęliśmy angielskim statkiem, więc to ja zostanę opiekunem tej pani. Amerykanin - panowie, bądźmy poważni, ta wyspa znajduje się pod rządami USA i to ja będę opiekować się naszą uroczą towarzyszką. W tym
Przychodzi muzułmanin do polskiego sklepu myśliwskiego i pyta: - Czy ma pan noże? Sprzedawca przygląda mu się uważnie i pyta: - Czy jest pan muzułmaninem? - Tak - Nie, nie mamy noży.
Rozmarzone dziewczyny siedzą na ławce i rozmawiają o swoich pragnieniach: - Chciałabym psa!- mówi jedna - A ja przystojnego Hiszpana! - wyznaje druga. Wtem podchodzi do nich urodziwy Hiszpan i zaczyna szczekać! #sucharyskurvviela
Wysoka kobieta poznała karła na imprezie. Gościu miał trochę ponad metr wzrostu, ale pomimo to spodobali się sobie. Po kilku drinkach poszli do Jej apartamentu. - Nie moge sobie wyobrazić jak to bedzie kochać się z karłem - mówi kobieta - te różnice wielkości i wogóle... - To rozbierz się, połóż sięna łóżku, zamknij oczy i rozłóż nogi - odrzekł karzeł. Kobieta zrobiła co kazał i po chwili poczuła w sobie największą
Zatrzymuje gej taksówkę i mówi: - Zawieź mnie kochanie na Różową 15 a. Taksówkarz na to: - Pocałuj mnie w dupę ty pedale!!! - Cmok i jedziemy!!! #sucharyskurvviela
* * * * * Za każdym razem, gdy Indianie wchodzili do namiotu wodza ten się onanizował. Doszli do wniosku, że to poważny problem, więc przyprowadzili mu piękną squaw z która ten zamieszkał w wigwamie. Po paru dniach jeden z Indian postanowił odwiedzić wodza. Wchodzi do jego wigwamu, patrzy a wódz się onanizuje. - Myśleliśmy że pomożemy ci tą squaw - krzyczy załamany. Wódz na to: - Nie, wszystko jest ok. -
Francuz dobiera się do swojej żony w nocy. - Nie teraz Pierre, jestem zmęczona... Zostaw w szklance, rano wypiję... #sucharyskurvviela #heheszki #czarnyhumor
@pernik: a gadają że lepiej poznawać ludzi w taki sposób a nie w Internecie, bo w Internecie nie wiadomo kto co po drugiej stronie. Jak zaczepię kogoś na ulicy jest przecież to samo jak na przykładzie (╯︵╰,)
Hipek
Jeżdżę na rowerze. Zbieram gminy. Wspinam się. Czasem gram w szachy.
Francuz mówi - panowie, ta pani jest Francuzką, ja będę się nią opiekował.
Anglik - ależ, panowie, to wykluczone, płynęliśmy angielskim statkiem, więc to ja zostanę opiekunem tej pani.
Amerykanin - panowie, bądźmy poważni, ta wyspa znajduje się pod rządami USA i to ja będę opiekować się naszą uroczą towarzyszką.
W tym