@BrainPhucker: z tym potencjałem do robienia lajtów z Kononem, wkurzania ćpuna i nagrywaniu tego wszystkiego (oczywiście na nowym kanale YT), to miałby go ktoś, kto wprowadza się na Belweder dogadując się tylko z Kononem i na dzień dobry odłącza motoring. Czyli albo poniekąd desperat nie mający gdzie przezimować albo ktoś z wywalonym podejściem - szukający hajsu i śmiechu. A nie taki lub inny Kuba wprowadzony przez centaura na mocy koleżeństwa
@BrainPhucker: ja uważam, że nie był to żaden random. Znając bielszczaka i jego mocno chore, wręcz zboczone podejście do wszystkiego co związane ze Szkolną to uważam że nie ma szans by wprowadził kogoś przypadkowego na Belweder. A Kuba zapewne coś tam sobie ponagrywał, nie ma bata że nie. Więc skoro już go pogonili, to dlaczego nic nie wrzuci? Dlaczego nie opowie o tym jak się dogadał z oblechem i jakie
@Terkownik666: wygnaniec pierwszego dnia płakał że mu zimno, a nazajutrz miał już 50 stopni? Jakieś to dziwne. Zresztą, w takim starym drewnianym domku to musi być palone 24/7 bo chwilą moment "wywiewa" ciepłotę ścianami, oknami i dachem. A 50 stopni to by tam było tylko podczas pożaru.
@Terkownik666: właśnie co do tego grzyba i pleśni to wątpię. Tam pewnie firanka sama chodzi od podmuchów wiatru, wentylacja lepsza niż ktoś by zaplanował. No chyba, że gdzieś po deszczu zacieka i podgniwa, co jest bardzo możliwe. A zapachy - wiadomo. Odchody, zepsute żarcie, dym i zapach starego drewnianego domu w gratisie. Ale wpuść te towarzystwo na kilka dni do nowego "szczelnego" budownictwa. Bankowo by mdleli.
@BoTTega: Krzyśkowi bez dwóch zdań życie zyebała "kariera". Popularność, która przyniosła głównie nerwy i 90% fałszywych pysków w jego otoczeniu, którzy mu wspaniałe doradzali i manipulowali nim, bo nie było to trudna sztuką. Na pewno nie jest i nie był to dusza człowiek, ale kilkanaście lat temu, gdy nikt z nas go jeszcze nie znał, sąsiedzi na niego raczej nie narzekali. Co do ich rodziny i wzajemnych relacji - nie
@Zagmadfany2: to nie był żaden wypis na własne żądanie, no proszę was. Zwykłe zakończenie procesu hospitalizacji i pacjent nadający się do wypisu. ALE... Ale dalsze lekarskie wizyty kontrolne, a przede wszystkim ćwiczenia oddechowe były tu BARDZO WAŻNE. A na to zasrani opiekunowie położyli chooya jak nie wiem co!
@aa-aa: no jak źle upadnie i łomotnie to może już nie wstać, wiadomo. A tak to wszystko zależy od organizmu. Znam chłopa co pije 35 lat. Alko-cug trwa nawet 2 miesiące. Padaki rzadkie ale są. Tabsów nie łyka, bo on nie olkoholik. W cugu prawie nie je, pali faje. 5-10kg spada. Później ok.2tyg przerwy i regeneracja. Żre więcej niż j00r na gniotach. I żyje jeb**y. W zimie w piecu nie
@Zagmadfany2: bo to w dużym stopniu towarzystwo wzajemnej adoracji i współpracy. A jakby ktoś z opozycji cały czas wytykał każdą ściemę i niejasność - to zapewne won mnie z grupy.