Jak się ma w 100% z-------h rodziców to wtedy można bez żalu się od nich całkowicie odciąć i zerwać kontakt. Najgorzej jak się ma pół normalnych a pół z-------h to wtedy uczucia do nich przypominają sinusoidę na której są nienawiść za zmarnowane dzieciństwo; wyrzuty sumienia, że tak źle o nich myślę; współczucie w stosunku do nich bo przecież też są ludźmi; żal, że nie zapewnili mi normalnego domu aż w końcu znowu
@DumnaAniemia Moi rodzice sami są z patologicznych rodzin, z jednej strony chcieli dla mnie jak najlepiej a z drugiej się zachowywali jakby mieli do mnie pretensje o to jaki jestem. Przecież sami mnie tak wychowali... Taki miks nadopiekuńczości i narcyzmu starych to prosty przepis na s----------e.
@Suheil-al-Hassan to świetnie bo kolejna wizyta u lekarza dopiero w czerwcu xD ogólnie te uboki nie są aż tak nasilone jak przy np. wenlafaksynie dlatego chciałbym dać temu lekowi szansę ale jak na dłuższą metę będzie kłopot ze snem to kiepsko to widzę...
@d3lf1n: z fluo to ciekawa sprawa, bo znów niedawno zacząłem i działa o dziwo o wiele lepiej niz na początku (na początku nie działała w ogóle), teraz mam takie przypływy euforii i jest tak fajnie, że czuje się jak młody bóg mówią, że długo sie ładuje, a u mnie juz pierwsza dawka coś zrobiła, ale nie jestem pewien oczywiście czy to nie placebo przypadkiem
@pepko_pepps: akurat moja nowa doktorka przy dobieraniu leków mocno wsłuchała się w moje poprzednie "przygody" z farmakoterapią i (odpukać;)) jak na razie wszystko dobrze działa. Teraz na duloksetynie też miałam poprawę właściwie od początku (głównie pod względem uspokojenia i wyciszenia gonitwy myśli) ale pełne działanie rozkręcalo się 2 tygodnie. Obyś miał to samo fluo, trzymaj się! ʕ•ᴥ•ʔ
@fergTon: mieszanie Boga do tego nie ma najmniejszego sensu. Piszesz to z wyrzutem, z niekrytym sarkazmem Jestem nie wierzący ( aczkolwiek krzyczę "o Boże!"), ale nie lubię takiej pogardy i złośliwości.
@fergTon: nie wierzę, by jakikolwiek bóg itd. istniał między innymi przez to, że na świecie się dzieje wiele zła. Książki do wiary są napisane w taki sposób, by ukazać swoją wiarę jako najważniejszą, a widać jakie poszanowanie mają np. księża, którzy wcale nie żyją w ubóstwie przykładowo. Jak niby ma mi pomóc ktoś, kogo w życiu nie widziałem? A może to człowiek ma być niby kimś ważnym w przeciwieństwie do
jeden z najgorszych typów rodziców