Za ten tydzień. Ostatni dystans to wycieczka do Drohiczyna. Tym razem gravelem z przeprawą przez Bug promem (rok temu było szosą klik). Niby to samo miejsce, a udało się zobaczyć kilka miejsc, do których szosą bym nie dotarł.
@pablitto: Bardziej gravel. Polecam, jestem bardzo zadowolony. Nie kupiłbym MTB na swoje tereny. Można wjechać gdzie Ci się tylko podoba, nie jesteś ograniczony do asfaltu jak na szosie. Acz szosę też posiadam ( ͡°͜ʖ͡°)
@fenter: Kupiłem dziewczynie Mercxa na Merlinie. Milano 72 na tarczówkach. Męska wersja to Sallanches 64. Polecam, w tej cenie nie znajdziesz nic lepszego.
Za 8 koła bez problemu złożysz coś na ramach alu od Kinesisa. Będzie niebanalnie, lekko, sztywno i przede wszystkim - pięknie (: - sam tak uczyniłem
Jeżeli chodzi o tytany w tej cenie, to tylko Planet X, ale nie będzie to stricte szosa, tylko gravel.
Jazdy z tygodnia z pod znaku „zielono mi”. Kolejno przedpracowo, popracowo, pitu, pitu oraz huragonowo w sobotę wokół Siedlec. Na deser niedzielne szutrowanie w okolicach Witówki, po lasach, między stawami, szutrach, żwirówkach i innych piachach, a nawet z rowerem na pod pachą.
Sobota - do Międzyrzeca Podlaskiego na ciasto. W wichurze, w słońcu i nadmiarze niebieskiego. Do tego Garmin mi nawawił i wyciął 1/3 śladu.
Niedziela - gravelem po Lasach Łukowskich, do rezerwatu przyrody Jata i wokół poligonu, po pięknych żwirówkach. Oprócz tego nowe drogi, nowe miejsca, niestety tylko ruiny dworu Wesołówka i grodzisko koło miejscowości Zamek.
Zobaczyć Wszeborę, czyli najstarszą sosnę w Polsce, poszwędać się po parku w Mińsku Mazowieckim, jechać polami i łąkami, żeby nie utonąć w błocie. Fajnie było, tylko jeszcze parę stopni więcej chciałbym zobaczyć :)
Pierwsza jazda w 2018 - zobaczyć grodzisko w Grodzisku. Trzeba będzie jednak powtórzyć, gdy zrobi się już sucho.
Jeszcze krótkie podsumowanie 2017. Był to mój pierwszy, pełny rok z szosą. Udało się przejechać 6469 km. Padło pierwsze 100 km w życiu, a łącznie było ich 28. Udało się wykręcić też jedno 200 km, a dokładnie 221 km. Zobaczymy co przyniesie 2018 rok :)
Za ten tydzień. Ostatni dystans to wycieczka do Drohiczyna. Tym razem gravelem z przeprawą przez Bug promem (rok temu było szosą klik). Niby to samo miejsce, a udało się zobaczyć kilka miejsc, do których szosą bym nie dotarł.
W tym tygodniu to już 300km!
#rowerowyrownik #ruszmirko #100km (nr 12)
źródło: comment_bTPYaLYnHTQ4OCzQqblIuTKki6BiX4Wc.jpg
Pobierz