Wynajmuję mieszkanie z dwoma dziewczynami. Jutro po kolędzie będzie chodził ksiądz, którego mam zamiar przyjąć. Problem w tym, że moje współlokatorki się nie zgadzają. Jedna dlatego, że jest feministką i generalnie ma niskie pokłady inteligencji, a druga dlatego, że raz dosłownie wyrzuciłem jej chłopaka za drzwi, który chciał zostać na noc. Co w takiej sytuacji robić? Mógłbym wpuścić księdza, ale ta feminstka jest niezrównoważona i zacznie wrzeszczeć albo jeszcze gorzej.
O której trzeba przyjść do Ferajny, żeby zdążyć się ostrzyc? Mają otwarte od 9. Jak będę o 7 to dam radę? Mam 100 km pociągiem i odjazd o 5 rano więc wolałbym nie przyjechać na marne.
@fegg66: To wesele, każdy się bawi, każdy tańczy. @pawel_je: Serio? A różowe nie mają własnego zdania? Niebieskie mogą różowym pozwolić albo zabronić? No to ja się cieszę że różowy nie jestem, bo jeszcze mój "właściciel" by mi się bawić zabraniał...
#rozowepaski
Komentarz usunięty przez moderatora