#anonimowemirkowyznania Całe moje nastoletnie i dorosłe życie mam problem z byciem "sobą". Co to znaczy? Nie wiem, co sprawia mi przyjemność, czym jestem zainteresowana, czym mogłabym się zajmować w wolnym czasie. Zawsze byłam definiowana przez jakąś rolę - najpierw "córka", później "przyjaciółka", "dziewczyna" itd. W momencie rozstań z różnymi ludźmi - czy to z przyjaciółmi, czy to z chłopakiem czułam, że tracę siebie. Nie miałam pojęcia, co ze sobą zrobić.
@AnonimoweMirkoWyznania: możesz mi wierzyć, lub nie ale jesteś sobą. Kim innym miałabyś bowiem być? Właściwie wszyscy odgrywają cały czas różne role - są inni w pracy, inni w gronie najbliższej rodziny, inni na spotkaniu ze znajomymi, wreszcie - inni gdy przebywają sami ze sobą. Niektórzy psychologowie (a także wszyscy buddyści) powiedzieliby, że "ja", które tak chcesz mieć zwyczajnie nie istnieje. Że "ja" człowieka składa się z coraz to nowych myśli,
Kuhwa może Wokulski nie umarł, zrobił fake akt zgonu i jest nadczłowiekiem a teraz się wyżywa w CKE nad maturzystami i układa pytania do matury ( ͡°͜ʖ͡°) #matura
Całe moje nastoletnie i dorosłe życie mam problem z byciem "sobą". Co to znaczy? Nie wiem, co sprawia mi przyjemność, czym jestem zainteresowana, czym mogłabym się zajmować w wolnym czasie. Zawsze byłam definiowana przez jakąś rolę - najpierw "córka", później "przyjaciółka", "dziewczyna" itd. W momencie rozstań z różnymi ludźmi - czy to z przyjaciółmi, czy to z chłopakiem czułam, że tracę siebie. Nie miałam pojęcia, co ze sobą zrobić.