Odwieczny problem z prezentem pod choinkę dla ojca. Typ człowieka "dajcie mi wszyscy spokój", "wszystko wiem najlepiej" i "niczego nie potrzebuję". Raz w zeszłym roku udało mi się trafić z zestawem śrubokrętów - był zadowolony. Wszystko co niepraktyczne odpada, wszystko "nowoczesne" typu jakieś kije do nordic walking, akcesoria do telefonu (jakby mógł używałby telefonu z tarczą - kompletna awersja do technologii) i inne tego typu pierdoły odpadają. Musi być praktyczne. Budżet do

Kulenfrau









