Przypominam tylko, że Jówko prawilnie od deski do deski odbębnił swój wyrok i nigdy z psami nie gadał, a taki miklasz już po pierwszym wspólnym prysznicu zostałby prujdupą i jawną konfidentką. To są te detale zasady nosi się w sercu i głowie, a nie w pięściach. #bekazhejta
#primemma
#primemma











Jak na ironię losu, to Arek Tańcula zaczął odpalać Kacpra Miklasza - na początku kopiąc zawodnika przeciwnej drużyny, po czym użył sygnału dźwiękowego na tym samym zawodniku. Nie bronię zachowania Kacpra Miklasza bo nie powinno się tak robić, ale Arek jako "sportowiec" i włodarz federacji też nie powinien pozwalać sobie na takie zachowania. To miała być tylko zabawa, ale czasem zabawa źle się kończy - jak w tym przypadku.