Wylądowałem przed chwilą na lotnisku w Kijowie. Internet nie jest za ciekawy, ale działa. Czasami.
O 19:50 lokalnego czasu mam ostatni już dzisiaj lot.
Pominając godzinne spóźnienie samolotu do Kijowa, to jak na razie wszystko idzie dobrze. Przy odprawie, zanim dostałem bilety, musiałem pokazać rezerwację hotelu i bilet powrotny i dopiero wtedy mogłem dostać swoje upragnione bilety. Linie lotnicze niezbyt chętnie wpuszczają pasażerów bez wizy, bo w razie odmowy, to właśnie ode
O 19:50 lokalnego czasu mam ostatni już dzisiaj lot.
Pominając godzinne spóźnienie samolotu do Kijowa, to jak na razie wszystko idzie dobrze. Przy odprawie, zanim dostałem bilety, musiałem pokazać rezerwację hotelu i bilet powrotny i dopiero wtedy mogłem dostać swoje upragnione bilety. Linie lotnicze niezbyt chętnie wpuszczają pasażerów bez wizy, bo w razie odmowy, to właśnie ode





Prawie 3 godziny zeszły nam na wyrabianiu wizy. Dlaczego nam? A bo na lotnisku poznałem dwójkę Polaków, którzy także przylecieli do Iranu. Samo dostanie wizy było bezproblemowe. Nikt nie chciał ubezpieczenia, zdjęcia, czy nawet biletu powrotnego. Za wizę musiałem zapłacić 60 euro(a nie 50, jak znalazłem wcześniej w internecie).
Na lotnisku masa nagabywaczy, żeby tylko wybrać ich taksówkę, więc trzeba się pilnować. Nasz kierowca z hostelu zresztą też chciał nas