Jaką postać warto masterować, zeby dawała największy fun? Lubię Skye ale nie dlatego, że jest noob friendly - podoba mi się skillset postaci. Tyle, że już mi się powoli nudzi. Fajny jest Lex ale on wydaje mi się spoko tylko pod niektóre mapy.
W biurze 30,3 C, nie da się pracować, dosłownie pływam po tym biurku. Mówię do szefa, żeby zorganizował nam jakiś klimatyzator chociaż bo ten wiatrak to gówno daje i tylko dmucha to ciepłe powietrze w środku. Powiedział, że mu się nie opłaca na jeden "troszkę cieplejszy" dzień w roku kupować klimatyzatora. To mówię, że skoro to tylko "jeden cieplejszy" dzień to niech nas wcześniej do domu puści bo nie da się tak
Dziś pękł "podwójny 40lvl". Wszystko własnoręcznie, głównie własnonożnie i ZTMowo, bez go+/gotchy i użyczania konta. Topka, setki, shiny (pominąłem te oczywiste z CD), medale w komentarzach.
5 486 km 58 408 złapanych 1 988 jajek (od prawie 17 miesięcy żadnej setki (╯︵╰,) nie wyklułem też żadnego shiny) 70 960 kręceń 5 409 wygranych walk 26 125 karmień 32 384 h bronienia gymów 2 873 questów (3 shiny i
Jaką postać warto masterować, zeby dawała największy fun? Lubię Skye ale nie dlatego, że jest noob friendly - podoba mi się skillset postaci. Tyle, że już mi się powoli nudzi. Fajny jest Lex ale on wydaje mi się spoko tylko pod niektóre mapy.
#paladins