Przede wszystkim to dostałam fartuch i czapkę kucharską MasterChefa, nic dziwnego. 10 lat oglądania kuchennych rewolucji musiało zaowocować sukcesem. Pani Magdo, dziękuję.
Książka to zawsze dobry prezent, słowo daję, myślałam że poczytam dziś na dyżurze ale dali mi praktykantkę i chyba mi się to nie uda.
Świeczka tak pięknie i intensywnie pachnie, że aż się nie da tego




































To właśnie dla niej kilka lat temu założyłem konto i z wieloletniego biernego obserwatora stałem się Mirkiem. Początkowo zabrakło mi stażu i się nie załapałem, dwa kolejne lata zabrakło mi ilości wpisów, aż w końcu... jest!
Mimo, że trafiłem do zespołu drugiej szansy i spodziewałem się czegoś pokroju drutów do dziergania swetrów, moja para - anonimowy dla mnie Mirek - stanęła na wysokości zadania i świetnie spersonalizowała mi
źródło: comment_1640953781IB4MhuTrRQCrB09BJX1h04.jpg
Pobierz