Wielka Gra to jakiś nonsens, teleturniej z wiedzy kompletnie do niczego nikomu nie potrzebnej z pytaniami typu
Prowadząca: - Co powiedziała hrabina Szlezwig-Holsztain cesarzowi Fryderykowi Hohenzelorowi Habsurgowi Trzeciemu gdy przypadkowo nadepnął jej na nogę w trakcie rautu w 1792 w ambasadzie Prus. Uczestnik teleturnieju - Odpowiadam na pytanie pierwsze za 25 tysięcy złotych... Hrabina powiedziała "Moja noga! Co jest do diabła?"
@dach: Bylem dzieckiem, gdy to oglądałem, a oglądałem tylko dlatego, że były 2 kanały. Na tym drugim pewnie w tym czasie leciał jakiś program z partyjną propagandą. Internetu nie było. To było cholernie nudne, bo większość tematów była tak niszowa, że nawet ponadprzeciętne wykształcony widz nie miał pojęcia jaka może być odpowiedz. Owszem można podziwiać wiedzę ekspertów, ale jak się nie ma na dany temat pojęcia bladego, to takie widowisko
Prowadząca:
- Co powiedziała hrabina Szlezwig-Holsztain cesarzowi Fryderykowi Hohenzelorowi Habsurgowi Trzeciemu gdy przypadkowo nadepnął jej na nogę w trakcie rautu w 1792 w ambasadzie Prus.
Uczestnik teleturnieju
- Odpowiadam na pytanie pierwsze za 25 tysięcy złotych... Hrabina powiedziała "Moja noga! Co jest do diabła?"
#pdk
To było cholernie nudne, bo większość tematów była tak niszowa, że nawet ponadprzeciętne wykształcony widz nie miał pojęcia jaka może być odpowiedz.
Owszem można podziwiać wiedzę ekspertów, ale jak się nie ma na dany temat pojęcia bladego, to takie widowisko