Kiedyś pisałam o kocie który przychodzi do mnie do domu i go karmię xD Kilka miesięcy później (marzec)przychodzi ten sam kitku w okropnym stanie, cały zagrzybiały ze świerzbem i spuchniętymi łapami. Tate pojechał z nią do weterynarza no i tak już od dwóch miesięcy jest naszym zwierzaczkiem, wydają na nią więcej niż na mnie xD Ogólnie jest dalej w złym stanie, dzisiaj znowu byliśmy z nią u weterynarza i średnio to wygląda
źródło: comment_6zrDXEg1LIH9wTHifXKs3Ez1CEluW9Tx.jpg
Pobierz