Pierwszy raz widzę, jak prawie cały temat na wykopie się myli. Serio uważacie, że granie w makabryczne gry po kilka godzin dziennie połączone z fascynacją bronią nie mogą zwiększać prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa przez młodego chłopaka? W zależności od zrycia jego psychiki, czeka taki tylko na odpowiedni impuls z zewnątrz, żeby dać upust agresji, którą w sobie kłębił. Jedynymi argumentami jakie tu widziałem to przypadki morderstw sprzed ery komputerów. Użylibyście tego samego argumentu
Według TVN gry zrodziły kolejnego psychopatę.

Pamiętacie sprawę dwóch nastolatków, którzy zasztyletowali babcię i ciężko ranili jej wnuczkę? TVN ma już wyjaśnienie. 'Prawdopodobnie młodym zabójcom wydawało się, że będzie jak w grze komputerowej - zabiją i pozbędą się problemu'.
z- 65
- #
- #
- #
- #
- #
- #


