Ten Olgierdano to jednak infantylny dzieciak. Atencjusz, któremu się wydaje, że te okoliczności cokolwiek pomogą mu w sprawie, wytoczonej przez ryżego małpiszona. Otóż nie pomogą i to powództwo zostanie podtrzymane. Finałem będą żebry na nawiązkę od widzów. W ten właśnie sposób najwięksi wrogowie lateksów, nabiją im kobzę własnymi pieniędzmi.
@kamil-tika: Można się śmiać, ale w tym przypadku odleżyny to było zaniedbanie szpitala. Ludzie po udarach, znacznie bardziej niesprawni motorycznie i krążeniowo, przy zachowaniu odpowiedniej opieki odleżyn nie mają.
To nie jest żaden paradoks, tylko norma w polskim (i nie tylko) systemie prawnym. Sędzia powinien orzekać w ramach obowiązującego prawa, zgodnie ze swoim sumieniem i doświadczeniem życiowym. W prawie karnym ograniczenie intelektualne sprawcy może być przesłanką do stwierdzenia niepoczytalności sprawcy i to jest jedno. Ubezwłasnowolnienie to zupełnie coś innego - trudno przecież uznać osobę po prostu głupią, pozbawioną empatii, jako niezdolną do samodzielnego egzystowania. W tym przypadku nie widzę żadnego paradoksu.
@NicolasLatifi: Nie ma takiego czegoś, o czym piszesz. Sąd odnosi to do konkretnej sytuacji, objętej aktem oskarżenia. Sprawa w/z znęcaniem się nad zwierzęciem to jedno, a sprawa z powództwa MOPRu o umieszczenie Knura w DPS drugie.
@NicolasLatifi: Prawdaż, ale tam z tego co wiemy, tak naprawdę nie było niczego :), bo co prawda sprawa na wokandę trafiła, ale zgodnie z "zeznaniami" członków "Podlasia XXI w." nie było żadnych świadków - nie sądzę więc, żeby sąd badał poczytalność knura.
@Dudzixd: Majster, wyciąłeś to z filmiku z "Mlecznego"? Pytam, bo jeśli tak, to musi być to celowe działanie bielskiego kutafona; Jeśli potrafi wyblurować niemal wszystko, a twarzy Perskiego nie, to może to być dowód na to, że Perski wcale nie jest lateksem i jest tam jakiś konflikt interesów.
Finałem będą żebry na nawiązkę od widzów. W ten właśnie sposób najwięksi wrogowie lateksów, nabiją im kobzę własnymi pieniędzmi.