Zawsze olewam konta azjatek na #tinder w najbliższej okolicy (no chyba, że mają zdjęcie pod pałacem kultury czy coś takiego) bo mi śmierdzą fejkami. Teraz się trafiło kolejne więc stwierdziłem zobaczymy no i para. Ona pierwsza pisze, po angielsku oczywiście, że miło poznać, pyta gdzie mieszkam. Wdaję się w rozmowę zachowując ostrożność. Pierwsze co zwróciło moją uwagę to to, że zwracając się do mnie po imieniu użyła też polskiego znaku.
Straciłem węch i zapach w połowie zeszłego tygodnia. Od razu do lekarza i test - negatywny (prawdopodobnie orzechorowalem nie wiedząc o tym). Znajomi gdy mieli korone max 3 dni i wracały zmysły. Jakie macie doświadczenia? Czytałem, że możliwe że nigdy nie wróci, a to jedna z tych niewielu rzeczy które dają mi w życiu przyjemność. Najgorszej że o ile zapach np pomarańczy jakoś wyłapie to smak