Już jest proszę państwa po 8 latach znowu nasz rodak w weekendzie wyścigowym, jedź, jedź po złoto. Z Melbourne dla państwa Andrzej Borowik (╭☞σ͜ʖσ)╭☞ #kubica #f1
Dyrektorzy w Narodowym Banku Polskim są wynagradzani właściwie, merytorycznie stanowią elitę - stwierdził podczas konferencji prasowej prezes NBP Adam Glapiński. Odniósł się w ten sposób do pytania o ryzyko rezygnacji z pracy osób zatrudnionych na tych stanowiskach w banku centralnym w...
Nie mogę się doczekać, aż ta "merytoryczna elita" będzie miała możliwość sprawdzić się na wolnym rynku. Jest spora szansa, że ich zarobki roczne, nie przekroczą obecnych miesięcznych.
Publikujemy kopię dowodu wypłaty 50 tys. zł, które Gerald Birgfellner miał w centrali PiS przekazać jako zapłatę za podpis księdza z rady fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego. Oryginał jest jednym z dowodów w postępowaniu prokuratury
To co się odpierdziela w prokuraturze to prawdziwy skandal. Cytat jest z tego samego artykułu. Treść jest niestety niedostępna bez prenumeraty.
"Według źródeł „Wyborczej” to zeznanie (o kopercie Kaczyńskiego) stało się dwa dni później (w środę 13 lutego) przedmiotem sporu pomiędzy Birgfellnerem, jego prawnikami – Romanem Giertychem i Jackiem Dubois, a prowadzącą sprawę prokurator Renatą Śpiewak. Najpierw prokuratura okręgowa zmieniła tłumaczkę. Potem usiłowano nakłonić Austriaka, by odwołał twierdzenie, że to Kaczyński polecił
@Patucha: niezłe kombo: 50 milionów złotych i "tyś". Masz tyle doświadczenia życiowego, a nie wiesz, że prokuratura jest teraz po to by robić dobrze Kaczyńskiemu i partii.
Z nowej Gazety Wyborczej: 1. Według źródeł „Wyborczej” to zeznanie (o kopercie) stało się dwa dni później (w środę 13 lutego) przedmiotem sporu pomiędzy Birgfellnerem, jego prawnikami – Romanem Giertychem i Jackiem Dubois, a prowadzącą sprawę prokurator Renatą Śpiewak. Najpierw prokuratura okręgowa zmieniła tłumaczkę. Potem usiłowano nakłonić Austriaka, by odwołał twierdzenie, że to Kaczyński polecił mu dać pieniądze dla księdza. Birgfellner odmówił podpisania takiej korekty protokołu. 2. Dopytywano też, kto na Nowogrodzkiej
Gerald Birgfellner zeznał w prokuraturze, że Jarosław Kaczyński nakłonił go do wręczenia 50 tys. zł księdzu z rady fundacji, która jest właścicielem spółki Srebrna. Chodziło o budowę drapacza chmur w Warszawie
Genialny strateg się nie popisał. Zamiast uczciwie powołać kolejnego słupa, wziął niesprawdzonego księdza. Jednak pap ma słabe źródła, bo nie wiedziały o kopercie wspomnianej 11 lutego.