Możecie się ze mnie śmiać, ale mam jedną zasadę jeśli chodzi o gry komputerowe - nie gram w gry FPS. Z szacunku dla ludzi, którzy rzeczywiście mieli nieszczęście żyć w czasach, w których musieli ganiać z bronią w ręku i się zabijać. Nie mógłbym z czystym sumieniem grać w takie gry, w swoim ciepłym pokoju, obżerając się chipsami. To jest brak szacunku dla tych osób. [*]
Kończę robić zakupy w Simply, mam koszyk wypakowany po brzeg (żona dała mi swoją kartę). Podchodzę do kasy, spoglądam z rezygnacją w tę bezdenną, długą, czarną przestrzeń do wykładania zakupów, kolejne spojrzenie zanurzam w smutnych, pozbawionych nadziei oczach kasjerki i jak w zwolnionym filmie, powoli podnoszę koszyk na wysokość taśmy. Cały czas patrzę w rozszerzające się ze zdziwienia oczy sprzedawczyni, po czym szybkim ruchem ręki wysypuję wszystko przed kasownikiem. Mija chwila, podczas
źródło: comment_Cr6FwQakecacLYawAur5zmHMEefuYaiw.jpg
Pobierzźródło: comment_tf1xJpUn42sFxWST6K8tXpQKvhQvVEEQ.jpg
Pobierz