Zacznijmy od tego, że ludzie wchodząc do apteki nie wiedzą kto jest magistrem a kto technikiem. Sądzę, że nawet nie znają różnicy między nimi - mgr wiadomo, 5,5 lat studiów, wyższe wykształcenie. Technik - 2 lata szkółki policealnej, często w weekendy. Nawet nie trzeba mieć matury, chociaż większość ma, raczej chodzi mi tu o zwrócenie uwagi na wymagania jakie są stawiane aby uzyskać tytuł technika. Nagminnie technicy logują się na konto mgr
Błędnie wydany lek w aptece. Chora zmarła

W aptece w Jarocinie pacjentce wydano zły lek. Kobieta otrzymała przepisaną przez lekarza morfinę, ale w dziesięciokrotnie większej dawce. Lek wydała osoba, która nie miała do tego uprawnień, w dodatku podszyła się pod magistra farmacji. Kilkadziesiąt godzin później pacjentka zmarła.
z- 287
- #
- #
- #
- #
- #

Oczywiście, że nie!
Często można spotkać się ze zdaniem, że farmaceuci to sprzedawcy. Z jednej strony, można się dziwić, jak ludzie mogą nie wiedzieć, że aptekarze zajmują się jeszcze innymi rzeczami. Natomiast patrząc na to z drugiej strony, to przecież skąd mieliby to
źródło: comment_1614456472HF1oBxq8XfJSaN3jvJ2xmZ.jpg
PobierzJak ktoś jest ciekawy to opiszę pracę w aptece ze swojej perspektywy