Taka mnie naszła refleksja podczas zmywania naczyń. Co eksperci z tagu #realmadryt myślą o Jese Rodriguezie? Oczywiście pytanie do osób, które pamiętają jego wejście do zespołu w sezonie 2013/14. Już pomijam przyczyny jego upadku, bo wiadomo że poważna kontuzja (Kolasinac ty k---o) plus tam też głowa nie dojechała, ale bardziej zastanawia mnie jaki Waszym zdaniem miał potencjał i czy faktycznie tak dobrze się zapowiadał czy może jednak był przehajpowany na
@ObslugaRadomskiegoLotniska Ja go wyceniałem mniej więcej na poziom takiego Rodrygo w top formie. Mareczek Asensio miał chyba wyższy sufit, ale z podobnych powodów również nigdy go nie osiągnął.
@ObslugaRadomskiegoLotniska Mareczek po kontuzji utracił szybkość, co de facto dyskwalifikowało go z roli topowego skrzydłowego. W połączeniu ze średnim mentalem (historie o ciągnięciu wózka) uczyniło go tym czym był - piłkarzem momentów.
@DelicjeSzampanskie Wszystko zaczęło się w 2014 r., kiedy włodarze Realu Madryt zdecydowali się (przynajmniej na jakiś czas) usunąć krzyż z herbu. Taka decyzja wydawała się być podyktowana wymaganiami arabskich sponsorów klubu, ale nic bardziej mylnego - tak naprawdę wymagał tego ktoś znacznie ważniejszy w całej, sportowej układance Los Blancos - Lucyfer. Nie mogę potwierdzić tych informacji w 100%, ale w 2014r. właściciel - Florentino Perez, Szatan oraz Karim Belzebub podpisali pakt.
@thority Technicznie pewnie byłoby do zrobienia, ale czy warto? Z kogoś trzeba by wtedy zrezygnować, tylko z kogo? Viniego? Bellinghama? Rodrygo? I pewnie Endricka wypożyczyć na 5 lat.
8 meczów w nocy:
Kącik polski:
Hield