Siedzę w aucie pod sklepem i czekam za różową i zajeżdża obok jakaś honda CR-V z, ja wiem, 2016 roku. Wychodzi z niej starszawa, ulana pieczara jako pasażer a jako kierowca spasły, łysy kaban, taki wiecie, typowy obraz Polaka. Łapy podrapane, poździerane, opalone do połowy, u-----e w jakiejś farbie czy gipsie. Ale luz. Najgorsza jego postawa była, taki dumny, głaskał to auto, wysiadł z niego jakby miał kij w dupie. Nosz fuck,

Sckb







