Mój czteroletni chrześniak ma ostatnio fazę na umieszczanie zdarzeń w czasie. Wszystko co robi, musi być o konkretnej godzinie. Jak o coś chce zapytać czy o czymś opowiedzieć, to zaczyna od tego, o której to było godzinie. Mówił mi, że na przykład kosmici przylecą o 00:00. To ja mu opowiedziałem, że codziennie o 21:37 odlatuje do nieba kremówkowy potwór xD pytał się jak wygląda, to powiedziałem, ze ma żółtą mordę i straszy

JudzinStouner






















