#anonimowemirkowyznania Kurde, ale mnie mój niebieski denerwuje. Mieszkamy od siebie 9km. Nie widzieliśmy się przez całe dwa tygodnie, bo tak nam się zmiany w pracy ułożyły. Poza ostatnią niedzielą, bo tydzień wcześniej się kłóciliśmy, więc przyjechałam pogadać,więc spotkanie nie należało do normalnych spotkań, było przede wszystkim kłótnią. Cały tydzień było normalnie, wczoraj mała spina, dziś po zajęciach (studiujemy razem) mamy porozmawiać, chciałam potem do niego przyjechać fajnie czas spędzić to
Mirki i Mirabelki z #sosnowiec i #katowice i okolice. Pytanie mam, gdzie mogę sprzedać książki akademickie? Tylko tak żebym nie czuła się oszukana, że książkę za 120zł wezmą ode mnie za 50. #ksiazki