Dostałam od prowadzącego polecajke książkową o rodzinie szlacheckiej późnego średniowiecza, a do tego akurat mam zmianę w lokalu w którym serwuje jedną kawę na godzinę i dzienny utarg do 200 zł, idealnie się złożyło
Tylko brakuje w tej książce parę stron bo jest giga stara i tylko taka kopia była w bibliotece rip
Wczoraj na insytucie na spotkaniu integracyjnym prowadzący - studenci postanowiłam że będę dzielna i powiem przemowę i trochę zapomniałam co chciałam powiedzieć i bawiłam się nerwowo rękawem ale dostałam największe najszczersze najgłośniejsze I najdłuższe oklaski i serduszko mi zmiękło bardzo i dalej jest mięciutkie i naprawdę jest warto i dobrze
A do tego poleciłam panu profesorowi zespół jeden i później dostałam od niego maila o 1 w nocy z podziękowaniami za integrację
Ktoś groził strzelaniną na naszym wydziale, nie dość, że tego nie zrobił to jeszcze teraz muszę iść o 8 rano w piątek na przesłuchanie na komendę to jest przesada
Co za słodkie szczęśliwe utrudnienie mieć w mieszkaniu za mało szklanek względem ilości znajomych, których się zaprosiło i za mało miejsca by ugościć każdego
Dzisiaj, po raz pierwszy w życiu urządzam domówkę u siebie w mieszkaniu i nie wiem po co wycifowałam łazienkę i kuchnię, jakby moich znajomych to obchodziło. Trochę cię rozumiem mamo
Nie umiem tego racjonalnie wytłumaczyć ale boję się sepsy, a raczej śmierci przez sepsę, i to nawet bardziej niż śmierci, na którą mam większą realną szansę we śnie przez moje zaburzenie neurologiczne
#przegryw