Soundfall! <3 Kocham gry rogue-like i muzyczne, a ta gra to idealne połączenie tych gatunków. Pierwsze wrażenie - mega! #nintendoswitch #gry #soundfall
Niedobór witaminy D z czasem może prowadzić do fatalnych konsekwencji!
Witamina D, która w rzeczywistości jest prohormonem, bierze aktywny udział w regulacji stężenia zarówno wapnia, jak i fosforu we krwi. Umożliwia prawidłowe wchłanianie się wapnia w jelitach. Ogranicza wydalanie tego pierwiastka z organizmu wraz z moczem. Ułatwia to przedostawanie się odpowiednich ilości wapnia do tkanki kostnej, przez co staje się ona mocniejsza i odporniejsza na uszkodzenia.
Ja po około dwóch latach brania witamin rozpuszczalnych w tłuszczach ADEK (tutaj 2000 IU) i do tego wit. D3 oddzielnie (8 000 do 12 000 IU) mam poziom ok 160 ng/ml i to teraz, zimą. Nic nie choruję, wirus celebryta też jakoś omija. Do tego codziennie: cynk, b complex, cytrynian magnezu, potas, witamina C i czasem selen (biorę tydzień, potem robię również tydzień przerwy). Czasem jeszcze mam czas, chęć, przypomnę sobie to:
Czołem Mirki, a zwłaszcza Mirki z #wroclaw . Nie będę pisał z anonimowego, bo i tak jestem dla was nikim tutaj. Nie będę opisywał za bardzo emocjonalnie swojej historii, ani wzbudzał żalu, bo wystarczy, że mi jest c-----o. Krótko i na temat - jestem w kryzysowej sytuacji i bardzo pilnie potrzebuję dodatkowej pracy. Pracuję na etacie, ale odsetki po nieudanej działalności zjadają mi marną wypłatę, a sytuacja wydarzyła się taka,
Piękne podsumowanie młodego i starego pokolenia paljaków. Dzisiaj spotkałem znajomego, który jest kierownikiem w szpitalu. Opowiadał mi o tym, jak jeszcze kilka lat temu wyglądała jego praca i o powszechnym mobbingu w tym miejscu. Dyrektorka dosłownie wyzywała swoich pracowników od idiotów (SIC!) albo poniżała przy innych pracownikach - tutaj podał przykład jak przypieprzyła się do pracowników kładących kostkę brukową, kwitując To ja mam wam kvrwa mówić jak kostkę kłaść?! Zresztą, podobnie było z personelem medycznym. Siostra tego kolegi była pielęgniarką i opowiadała, że trzeba było się kilka razy zastanowić, zanim zdecydowała się obudzić lekarza na dyżurze, bo mogło się to skończyć srogim o--------m. O sytuacjach, w których lekarz przy rodzinie przetransportowanego pacjenta rzucał Po co żeście mi TO przywieźli. Znowu robicie problemy kurva, nie wspominając. Facet na stanowisku jakiegoś inspektora ds inwestycji, czy coś w tym stylu, który był odpowiedzialny za rozbudowę szpitala, nabawił się ciężkich problemów zdrowotnych, gdyż był codziennie wzywany na dywanik do dyrektora i opieprzany za dosłownie każde opóźnienie, nawet te za które nie odpowiadał. (Swoją drogą, ów inspektor pracował tam 10 lat).
No więc zapytałem go, kiedy to się zmieniło skoro wszystko jest już w porządku. I kolega bez chwili namysłu odpowiedział, że wtedy jak młodzi zaczęli przychodzić tutaj do pracy. Dokładnie tak XD Województwo zainteresowało się mobbingiem dopiero gdy po licznych rekrutacjach wciąż brakowało rąk do pracy, a kadra stawała się tylko starsza. Młodzi masowo rzucali papierami, wielu już po miesiącu albo krócej. Dyrektor został wypieprzony, zresztą prokuratura postawiła mu jakieś zarzuty dotyczące nieprawidłowości w finansach szpitala. Od tamtej pory przyszedl na jego miejsce gość, któremu się chciało i szpital jest jednym z nowocześniejszych, pozbyto się betonu z administracji, który stawiał opór przy informatyzacji szpitala, starych dziadów z gabinetów lekarskich na młodych i pomocnych lekarzy.
I tutaj jest ten największy mit, który powtarza niedowartościowane stare pokolenie. Jedynymi roszczeniowymi i leniwymi ludźmi w tym kraju jesteście wy. Młodzi wcale nie są roszczeniowi, po prostu nie dają sobie pluć w mordę i niszczyć zdrowia, a co do bycia leniwym to też potężne XDD, bo to właśnie postkomunistyczne pokolenie wychodzi z założenia, że to czego nauczyli się w szkole, ma im wystarczyć na całe życie. Komputery są dostępne od 20 lat, a dla większości dziadków nadal to było za mało czasu, aby opanować tę umiejętność na przynajmniej przyzwoitym poziomie, zresztą to samo jest ze znajomością języka angielskiego, bo ja miałem rosyjski w szkole, no i co w związku z tym? No właśnie ta komusza mentalność, w szkole go nie nauczyli, to dzień po zostaniu absolwentem nie weźmie już książki do ręki, ta wiedza musi mu starczyć do emerytury. O podejściu panie, ja robie tak od 30 lat i było dobrze, a ty będziesz mi tutaj jakieś nowości wprowadzał nie wspominając. Znajomy robił sporo szkoleń dla lekarzy i pielęgniarek, ostatnio dosłownie 2 tyg temu i na sali konferencyjnej byli sami rezydenci i stażyści, których wysłali starzy doktorzy, bo sami
#anonimowemirkowyznania Opowiem tym wpisem pewną historię. Historię pewnej pracy. Odrzucałam oferty, ale trafiła się jedna, której nie odrzuciłam. Na rozmowie miałam bardzo dobre wrażenie i przeoczyłam (o tym później) pewne oznaki tego co mnie spotka.
Zwolniłam się, pożegnałam i odeszłam. Miałam fajny czas na odpoczynek i urlop. Przyszedł pierwszy dzień pracy i był fantastyczny, ludzie uśmiechnięci, biuro fajne. Bajka.
BiałyKarp: >Dbajcie o siebie, jesteście ważniejsi niż korpo klikanie Niby tak, ale jak nie mam żadnych twardych umiejętności to pozostaje położyć uszy po sobie i łapanie okruchów w korpo za ochłapy :(.
@Krokiruks: jasne zdarzają się źli pracownicy ale niestety często to wina firm, managerów itd. nie dość, że nie potrafią motywować pracowników to jeszcze akcje w stylu pensja nie ma czas, bezsensowne zadania do wykonania itd i potem się dziwi, że wydajność jest niska xd
#nintendoswitch #gry #soundfall