Ostatnio dostałem list od Piłsudskiego. Było w nim napisane, że chce on mnie w swojej swojej nowej armii i mam się stawić do niego na przeszkolenie itd. Cały podekscytowany pojechałem do jego siedziby w Warszawie. Na miejscu Piłsudski mówi, że jest wojna, ale taka trochę inna. Zaczął mi wyjaśniać, że umówił się z dowódcami innych państw, że to będzie wojna rycerska i chce mnie jako jednego ze swoich rycerzy. Wyposażył mnie w

StandWithRand













