Kilka słów o tym co lata w powietrzu w mieszkaniu...
Od dwóch lat mam psa, przecudna kochana istota. Regularnie czesany różnymi wynalazkami, które wyczesują kupę sierści, ale zawsze coś zostaje. Do szału doprowadzała mnie wszędzie powbijana sierść - tapicerka, koce, ubrania - no dosłownie wszędzie. Nie żebym był jakiś jebnięty na tym punkcie, ale no bez przesady. Próbowałem wszystkie metody na pozbycie się tej sierści. Nawet gdzieś myśl przeszła żeby skubańca na łyso
Od dwóch lat mam psa, przecudna kochana istota. Regularnie czesany różnymi wynalazkami, które wyczesują kupę sierści, ale zawsze coś zostaje. Do szału doprowadzała mnie wszędzie powbijana sierść - tapicerka, koce, ubrania - no dosłownie wszędzie. Nie żebym był jakiś jebnięty na tym punkcie, ale no bez przesady. Próbowałem wszystkie metody na pozbycie się tej sierści. Nawet gdzieś myśl przeszła żeby skubańca na łyso








#worldwar3
Komentarz usunięty przez autora