Spamuję tagi #starezdjecia i #zapomnianyalbum :) Teraz wrzucam coś, co powinno się spodobać głównie #rozowypasek, tj. zdjęcie wykonane kilka dni po ślubie moich pradziadków (rocznik 1888), którzy mieli wtedy po 26 lat.
Dzień: walentynki 1914 roku, nikt wówczas nie znał tego "święta". Wniosek jest prosty: moi pradziadkowie obchodzili walentynki zanim to stało się modne ( ͡º ͜ʖ͡º)
Popatrzcie na pozę,
Dzień: walentynki 1914 roku, nikt wówczas nie znał tego "święta". Wniosek jest prosty: moi pradziadkowie obchodzili walentynki zanim to stało się modne ( ͡º ͜ʖ͡º)
Popatrzcie na pozę,


Moja babcia od strony mamy urodziła się jako Niemka na terenach obecnej Opolszczyzny. Oczywistym jest więc fakt, że w rodzinie od tamtej strony znalazło się kilku żołnierzy Wehrmachtu. Zachowało się także kilka zdjęć, jak to poniżej. Niestety nie wiem kto został na nim uwieczniony, na tym świecie nie ma także już nikogo, kto mógłby pomóc w rozszyfrowaniu zagadki.
Żeby dopełnić historię, z drugiej strony rodziny mam kilku żołnierzy AK, ludzi walczących w podziemiu, jednego brata mojej babci walczącego u Andersa, z drugiej strony wujek szkolący się na cichociemnego w I SBS Sosabowskiego. Wyobraźcie sobie teraz tą mieszankę spotykającą się kilkanaście lat po wojnie przy jednym stole. Tutaj Was zaskoczę. Było spokojnie, dogadywali się bez problemu, bez jakichś urazów czy niesnasek. No, może nie licząc konfliktu na linii teściowa (Niemka) - zięć (Polak), co akurat może wynikać z innych przesłanek niż narodowościowe ( ͡°( ͡°
źródło: comment_VDjooXrRu9w7nqZAKeXg41V9cR9q9N82.jpg
Pobierz