#igrzyskabebzonow @wykopowy_brukselek
No, tak że ten. Orbitrek jest, liczenie kalorii jest (z 3300 dziennie dla mojej wagi robię max 2700), hantelki sobie domówiłem to w sumie czego nie ma...? A, no tak. Efektów. Ciężko z czasem a bym jeszcze dorzucił jakieś spacery do tego wszystkiego i może zacznie coś spadać.
Nie mniej chudne, nie chudne. Czuję się lepiej. Mniej śmieciowego żarcia, więcej ruchu. Może jak młody podrośnie i będzie
No, tak że ten. Orbitrek jest, liczenie kalorii jest (z 3300 dziennie dla mojej wagi robię max 2700), hantelki sobie domówiłem to w sumie czego nie ma...? A, no tak. Efektów. Ciężko z czasem a bym jeszcze dorzucił jakieś spacery do tego wszystkiego i może zacznie coś spadać.
Nie mniej chudne, nie chudne. Czuję się lepiej. Mniej śmieciowego żarcia, więcej ruchu. Może jak młody podrośnie i będzie


Nie grubnę co jest sukcesem samo w sobie. A że przegrywam non stop w grupie... to znaczy tyle że w grupie są dobrzy zawodnicy. Daję z siebie tyle ile mogę czyli całe 40% i w tym tygodniu będzie tylko lepiej lub tak samo (gorzej być nie może :D). Ważne, że powoli toczę się do upragnionego celu czyli zejścia poniżej 100 kg.
Ave!