Wracam dzisiaj do mieszkania, a tam w kuchni moja współlokatorka zmęczona, ledwo żywa, właściwie już zasypia na siedząco, mówi, że zrobiła mi spaghetti, bo miała dużo mięsa. Cud dziewczyna. To ja ją hops na ręce, zaniosłem do łóżka, przykryłem, zasnęła, wróciłem, zjadłem pastę, pozmywałem, posprzątałem kuchnię i baterię (w sensie kran) wymieniłem. Czuję dobrze.
Ej Mirki Czy wy też macie tak, że chcielibyście podzielić się czymś śmiesznym na mirko, ale dochodzicie do wniosku, że jest to zabawne tylko wśród waszych znajomych i nikt tutaj nie wiedziałby o co chodzi?
@PuhuSS: tak, ale czasami tak faktycznie jest że dany motyw, żart czy sytuacja jest tylko śmieszna i zrozumiała dla konkretnej grupy ludzi i inni kompletnie nie zrozumieją i nie poczują żartu.
Poszalałem na nocnej, ogólnie poszalałem na mirko jak nigdy, nawet parę razy mnie @WujaAndzej czy @MarianoaItaliano z takich znanych mnie zaplusowali. Ogólnie fajnie. Dobranoc nocna!
Czuję dobrze.